Google+ Followers

wtorek, 28 lutego 2012

MARZEC 2012 JAKO MIESIĄC UNIWERSALNY: MOC


Motto: To nie liczby wyznaczają bieg naszego indywidualnego i zbiorowego losu i nie liczby tworzą nasz portret charakterologiczny. Nie jesteśmy od nich zależni ani zdeterminowani wpływem ich wibracji energetycznych.

To my, ludzie,  jesteśmy twórcami. Gdyby nas nie było, nie byłoby liczb. Człowiek jako inkarnacja Stwórczej Doświadczającej Boskości stworzył i stwarza wielość wszechświatów. Jest Twórcą rzeczywistości, która może być interpretowana za pośrednictwem liczb stanowiących przejawiony kod struktury wszystkiego, co istnieje.




Nadszedł marzec, zapisywany jako 3., w roku 2012. 3+2+0+1+2=8. Mamy więc miesiąc uniwersalny ósmy.
Na początku zajmijmy się jednak liczbą 3., która wnosi z sobą do zapisywanej daty przepiękny, ożywczy element ŚWIATŁA.
Trójka m. in. symbolizuje światło – jasne, niosące optymizm, życzliwość, radość i ciepło, przy którym każdy chce się ogrzać.  Oznacza to, że przychodzą do nas chwile wytchnienia od mroków i mroźnych powiewów zimy. Otwierają się przed nami nowe drogi.
Liczba 3. to liczba zodiakalnych Bliźniąt, a drogi Bliźniąt są zwykle nieznane. Znajdziemy się na skrzyżowaniu, pójść można wszędzie, trzeba wybrać, ale i trudno zgadnąć, gdzie kto poszedł...
-3- jest symbolem zasady Hermesa Trismegistosa – jak w górze, tak na dole – ponieważ składa się z dwóch równych sobie części. Dlatego też symbolizuje działalność sił boskich -  „w niebie i na ziemi”.
                                                                                 3
Kształt tej cyfry sugeruje wpływanie boskiej energii zarówno na poziom wyższy – duchowy, jak i niższy, ziemski, materialny. Jest to przelanie Światła w równym stopniu do sfery zarówno ducha, jak i materii, a to może zaowocować radosnym przejawianiem się przez sztukę, jak i entuzjastyczną pracą o szerokim zasięgu na rzecz ludzkości. Celem tej pracy jest realizacja marzenia o szczęściu, zdrowiu i dobrobycie ludzkości. Większość z nas, a szczególnie ci, dla których praca nad Przemianą jest obecnie priorytetem duchowym, wykaże się kreatywnością, ale też taktem i metodycznością w pracy. Dojdzie do głosu radość życia, optymizm, przejawią się talenty, zawiążą się i pogłębią liczne przyjaźnie.
Ostateczna analiza marca 2012: Rok 2012=5+3=8. Miesiąc uniwersalny ósmy.
8
Kiedy przyjrzymy się ósemce, widzimy dwie zwrócone do siebie trójki. Energia Nieba i Ziemi zamknięta w dwóch czaszach. Cechą zodiakalną ósemki jest Skorpion, czyli Transformacja niosąca z sobą koniec starego życia, porządku – początek nowego. Transformacja jest tak silna, że dosłownie ściera z powierzchni Ziemi to, co przeszkadza rozwojowi – w imię najwyższych praw kosmicznych. Zaznacza się dychotomia: śmierć - życie; sukces lub ruina.
Trzeba tu zauważyć, że Transformacja zarówno w sensie jednostkowym, jak i w odniesieniu do ludzkości, nie jest zjawiskiem, które zachodzi samoistnie. -8- jako połączenie dwóch zwróconych do siebie trójek symbolizuje wysiłek ku zdobyciu panowania nad sobą i równowagi. Jest symbolem śmierci i odrodzenia. Zamknięte w sobie dwa koła mówią o zachowaniu energii, o budowaniu. Ze sposobu pisania tej liczby można mieć pewne wskazówki co do charakteru piszącego. Człowiek, którego czeka powodzenie finansowe, który skupia uwagę na swych osiągnięciach, zamyka zwykle niższą część ósemki i otwiera górną. Jeśli zaś otwarta jest dolna część, oznacza to duże trudności w opanowaniu niższych popędów (pismo nasze bowiem jest odbiciem podświadomości). Rozpoczynając pisanie 8 od góry, od głowy symbolicznego węża i posyłając siłę umysłu w dół, ku kundalini i wznosząc ją znowu w górę, kierujemy naszą energię w sposób konstruktywny. Pisząc zaś odwrotnie, pozwalamy na to, by opanowały nas instynkty niższe. (za: H. Wilda-Kowalska, Konspekt z wykładów)
Trzeba pamiętać, że liczba 8 łączy się z dobrobytem materialnym, który staje się naszym udziałem, o ile mądrze i bezinteresownie zarządzamy naszym stanem posiadania i pomnażaniem go.
Generalnie miesiąc ósmy jest miesiącem znacznej ekspansji materialnej, co powinny z radością przyjąć nasze kieszenie, jeżeli jednak tak by się nie stało, trzeba zrobić rachunek sumienia, jeśli chodzi o rozsądne zarządzanie naszym stanem posiadania.
Tu jedna uwaga: wielu z nas bierze kredyty na swoje potrzeby, potem następne, by spłacić „korzystniej” poprzednie, i znowu jakieś – np. konsolidacyjne.
Ta upiorna pułapka finansowa pozbawia nas radości życia, sensu pracy, która staje się samonapędzającym kieratem płatnika i dłużnika, zamiast być radosną ekspresją talentów, zdolności, wiedzy i zainteresowań.
System kredytowy jest jedną wielką machiną zarabiania poprzez niszczenie istoty Człowieczeństwa, czyli sensu i celu naszego pobytu na tej ciągle jeszcze pięknej planecie. Oparty jest na prostym, lecz zaiste piekielnie wrednym mechanizmie, o którym wypowiadał się już David Icke. Działa to mniej więcej tak: Idziesz do banku, pożyczasz np. 50 000 zł. Kilka podpisów, parę kliknięć i wklepują ci te wirtualne, nie istniejące realnie 50 000 na twoje konto. (Cały dowcip polega na tym, że kapitał bankowy nie opiera się, jak niegdyś, na parytecie złota, tylko na rzeczywistości wirtualnej, w której można byty kwotowe mnożyć ponad wszelką miarę!) Ty płacisz raty i odsetki (konstrukcja kredytu to także dzieło Wielkiego Lichwiarza) ze swoich z reguły ciężko zarobionych pieniędzy, czyli bank otrzymuje od ciebie realny, namacalny pieniądz, w zamian za swoje kilka kliknięć w klawiaturę. Z czasem zaczyna ci brakować na niektóre płatności, łapiesz więc po dwa etaty, nie stać cię na urlop z rodziną, ale bank tensam lub inny chętnie ci znowu pożycza. Efekt? Pracujesz na długi, a i tak nie masz pewności (jak w Stanach), czy któregoś dnia nie zabiorą ci wszystkiego, bo jesteś zadłużony na kwotę często nawet czterokrotnie przekraczającą wartość tego, co masz, jak i twoje możliwości spłacania. Winisz się za błędne decyzje podjęte pod wpływem elokwencji doradcy bankowego, któremu płacą prowizję za to, że bierzesz kredyt, więc jest w jego interesie, by zadłużonemu wetknąć kolejny kredyt, z ukrytymi wyższymi odsetkami. Ty się martwisz, jak to spłacisz, bank zaś obraca twoimi pieniędzmi, powiększając swoje obroty i kapitał. Właśnie teraz pojawia się szansa na to, by ten zwariowany i bandycki system sięgnął kresu!
Można by nawet liczyć na konkretne posunięcia już w marcu, bo jest na to szansa, ponieważ ósmy miesiąc uniwersalny sprzyja wdrożeniu w życie wielkich planów oraz stworzeniu warunków do prosperowania!
Mogą też powstać organizacje lub instytucje powołane dla celów handlowych, oparte już na nowych zasadach.

Wygląda na to, że ze względu na ten aspekt ósemki, w marcu nastąpi generalne czyszczenie w dziedzinie pieniądza, bankowości i zarządzania finansami. Widzimy, co się dzieje od pewnego czasu (rezygnacje i aresztowania grubych ryb z establishmentu sfery finansów i bankowości), a zważywszy na to,że sygnifikatorem ósemki jest również prawo rekompensaty, możemy oczekiwać, że na naszych oczach rozegra się teatr (trójka!) wystawiania na widok publiczny, piętnowania, karania winnych oraz czynienia zadość pokrzywdzonym.
Demaskowanie zakulisowych działań najwyższych przedstawicieli władzy (władza - znowu ósemka!) będzie naturalną konsekwencją powyższych działań, są to w końcu ci, którzy pociągają za sznurki w tym sprawnie wyreżyserowanym teatrze kukiełkowym, jakim jest świat rządzony przez garstkę zdeprawowanych bonzów traktujących naszą planetę jak swoje condominium, a ludzkość jak bydło, które bez skrupułów zarzyna się, gdy nie może już dostarczyć tego, czego się od niego oczekuje.
Jest duża szansa na to (fakty "niemedialne"!), że tuż po ogłoszeniu w oficjalnych mediach masowych aresztowań tych, którzy dzierżą najwyższą władzę, co może nastąpić już w marcu, wejdziemy w nowe stadium, zapoczątkowane ujawnieniem się naszych sprzymierzeńców z galaktycznej Federacji Światła oraz - na początek - wprowadzeniem nowego systemu finansowego opartego na sprawiedliwych zasadach. Tych zmian nie należy się obawiać, ponieważ zmierzają one w kierunku jeszcze intensywniejszego (bo trwa ono już jakiś czas) przygotowania mieszkańców Ziemi do Nowej Ery, czyli szczęśliwszego okresu w dziejach naszej Planety.
Dlatego nie ulegajmy panice z powodu katastroficznych wieści i zapowiedzi - właśnie teraz zachodzą w Kosmosie i na Ziemi najintensywniejsze zmiany, których celem jest podwyższenie jej wibracji do takiego poziomu, by mogła się wznieść do 5. wymiaru.
Jak będziemy odbierać ten miesiąc jako jednostki? Zwiększy się nasze poczucie siły, poczucie sprawiedliwości i umiejętność przemyślanego, rozsądnego zadbania o swoje interesy, a także pojawi się tendencja do dochodzenia sprawiedliwości u władz. Moc w powietrzu jest dla nas!
Ważna data: Równonoc wiosenna (na półkuli północnej) – 20 marca o 6.44 – początek wiosny astronomicznej, narodziny światła...
19 marca jest pełnia, księżyc znajdzie się wyjątkowo blisko Ziemi, będzie świecił bardzo jasno.
W równonoc 20 marca wchodzą dynamiczne energie Barana, czyli 1. (2+0+3+2+0+1+2=1)
Dwójka – element żeński + trójka (siła stwórcza) = 5, czyli zmiana, może być trochę chaosu, irytacji, gwałtowności, ale jest to zmiana na lepsze. Jeśli do tego dodamy piątkę roku uniwersalnego, tworzy się 1, nowa jakość, zasiane ziarno, pierwociny, początek.
Co o tej dacie mówią ezoterycy? Emilia Wróblewska - Ćwiek:
20 marca 2012 zaczyna się bardzo ważny proces transformacyjny. Wchodzimy w 9-cio miesięczny okres PRZEMIANY naszego ciała (można to porównać do ciąży). Nasze ciała przejdą w tym czasie przemianę z podstaw węglowych na krystaliczne (krzemowe). Możemy czuć wtedy, że niektóre pokarmy już nam nie służą (nie mówię tu o mięsie, bo to nigdy nam nie służyło) i nasze ciała będą potrzebować coraz to lżejszych. Jeżeli tego nie wyczujemy, mogą pojawić sie dość drastyczne objawy (torsje, biegunki, bóle itd.).Warto w tym czasie nastawić się na prawdziwe potrzeby ciała a nie naszego ego, bo to często jest mylone. Będzie to też przyspieszony proces wzniesieniowy nie tylko naszego ciała, ale też i świadomości, która chociaż ma wyższe wibracje niż ciało, jednak nie wibruje jeszcze w duchu 5D. OCZYWIŚCIE TRANSFORMACJA ŚWIADOMOŚCI I CIAŁA ZACZĘŁA SIĘ JUŻ DAWNO (OK. 1987 R.), ALE TERAZ OD 20.03. TEN PROCES NIESAMOWICIE PRZYSPIESZY. 9-cio miesięczny cykl kończy się dokładnie 21.12.2012 czyli w tej magicznej od dawna zapowiadanej dacie (dzień porodu). 20.03 (dzień poczęcia) to też wspaniała data, bo to przede wszystkim równonoc, pierwszy dzień wiosny (a przecież wchodzimy w galaktyczną wiosnę a to jest jakby tego symbolem). 20.03.2012 to numerologiczna 1 czyli początek czegoś nowego. Wibracja dnia 20 nawiązuje do energii żeńskiej i jest to dodatkowo liczba oznaczająca duchowe przebudzenie. Marzec, jak wiemy jest miesiącem związanym z neutralnością i przyporządkowanym Matce Ziemi (to ona będzie w tej symbolicznej ciąży ). Ważne jest aby w tym 9-cio miesięcznym cyklu nie poświęcać zbyt wiele uwagi światu zewnętrznemu, a skupić się głownie na swoim wnętrzu (medytacje, wejście w siebie) i na wszystkim, co podwyższa nasze wibracje i w konsekwencji prowadzi do wzniesienia. Cały ten 9-cio miesięczny proces 20.03.2012 - 21.12.2012 będzie kulminacyjnym i najbardziej niesamowitym okresem transformacji świadomości i ciała. Oczywiście tylko Ci, którzy świadomie w ten proces wejdą, odczują go we wszystkich aspektach, natomiast ludzie będący w nieświadomości odczują go w dużo mniejszym stopniu. Dlatego tak ważne jest, żeby wejść w ten proces z pełną świadomością. (Źródło: Internet)
Jak zwykle, czas zweryfikuje te przewidywania, lecz musimy pamiętać, że siła, charakter i kierunek przemian, jakie będą miały miejsce w marcu, zależy od naszej aktywności oraz stopnia zaangażowania w kierowanie strumieniem wydarzeń, ponieważ sukces w bardzo znacznym stopniu zależeć będzie od naszej wewnętrznej i wdrożonej w pracę MOCY.
Mam nadzieję, że wszyscy będziemy mieli powody, by za jakieś 30 dni z satysfakcją podsumować ten pierwszy wiosenny miesiąc. Czego serdecznie życzę Państwu i sobie!

Anna Bogusz-Dobrowolska
Łódź, dnia 28 lutego 2012 r.

.