Google+ Followers

piątek, 28 lutego 2014

Cd. Numerologia partnerska – A jeśli związek jest zbyt trudny…


 
Cd. Numerologia partnerska – A jeśli związek jest zbyt trudny…

 
 

Często zdarza się tak, że partnerzy lub pary małżeńskie zwracają się do numerologa bądź astrologa o zrobienie analizy porównawczej ich związku. Z reguły stoją za tym problemy w komunikacji a bywa, że związek jest bardzo toksyczny i wówczas osoba zwracająca się z prośbą o jego analizę jest tą, która zaczyna zbliżać się do rozstrzygających decyzji i chce wykorzystać otrzymane informacje w celu uzdrowienia bądź zakończenia związku.

W takich przypadkach obie strony (mąż/ żona, jak i osoba przygotowująca analizę) powinny wykazać się ekstremalną odpowiedzialnością. W końcu chodzi o dokonanie zasadniczych zmian w życiu wielu Istot, co niesie z sobą nieprzewidywalne często konsekwencje, o ile decyzją kierują emocje (szczególnie te „złe”), lekkomyślność czy egoizm wraz z różnymi jego odcieniami.

Nic nie dzieje się bez przyczyny, to już slogan, a dotyczy to również naszych związków. Wbrew temu, co możemy myśleć, w przeważającej części nie ma związków przypadkowych, ponieważ Wszechświat funkcjonuje z nienaganną precyzją, chociaż w naszych oczach, z naszej ziemskiej perspektywy może się  wydawać, że jest inaczej..

Jednym z elementów precyzyjnie zarządzających naszym rozwojem jest istniejący w świecie astralnym system nadzorowania karmy dusz ludzkich przy pomocy istot zwanych strażnikami karmy. Ich zadaniem jest opieka nad rozwojem każdego ducha, sprawowana w ścisłej współpracy z mentorami – opiekunami i przewodnikami ducha. Nie ma takich czynów i doświadczeń, które przepadłyby, bowiem Kronika Akaszy jako super-komputer Matrixa rejestruje najmniejsze drgnięcie skrzydełek motyla a co dopiero – cios pięści, nienawistne spojrzenie, życzenie komuś śmierci. Ponieważ zasadą nadrzędną Wszechświata jest rozwój, istotne jest każde doświadczenie, niezależnie od jego wartości etycznej jako wzbogacające wewnętrzne zasoby ducha na poziomie wszystkich wcieleń, które wbrew ziemskiej chronologii czasu linearnego odbywają się jednocześnie. Każdy czyn, każde słowo, każda intencja wywołuje zachwianie równowagi pomiędzy dwoma biegunami naszego dualistycznego świata. Wszechświat reaguje na to zakłócenie jak pająk na drgnięcie pajęczyny, na której usiadła mucha. (Chociaż to skojarzenie ma pejoratywny oddźwięk, powiedzmy: jak kamerton!).Reaguje i reguluje: Obdarowałeś – jesteś obdarowany. Pobiłeś kogoś – doznasz brutalnej przemocy itd. Tworzenie karmy i eliminowanie jej oraz jej skutków w przebiegu wcielenia na Ziemi to jedna sprawa. Drugą są tzw. lekcje – doświadczenia, które nie muszą mieć związku z karmą. Np. dusza chce się dowiedzieć jak to jest być kobietą w krajach islamu. Ktoś inny chce zdobyć szlify generalskie duszy, doznając tortur lub ciężkiej choroby. Cierpienie fizyczne jest bardzo cenne dla rozwoju duszy… Jeszcze ktoś inny pragnie odpocząć po trudach poprzedniego wcielenia, tarzając się w zbytku jako sybaryta i miliarder w jednym z państewek Beneluxu. Bity pragnie zostać bijącym, tyran – poniżonym, poniżony – tyranem, a wszystko to jest Drogą do zdobywania wiedzy – o sobie jako istocie duchowej przebywającej w trójwymiarowej rzeczywistości oraz o innych duszach, towarzyszącym nam we wcieleniach jako nasi mężowie, żony, partnerzy, rodzice i dzieci odgrywający przeróżne role, często na przemian – dobrego i złego gliny. Dlaczego? Bo tak się umówiliśmy z nimi, układając z pomocą naszych mentorów oraz zaprzyjaźnionych z nami dusz indywidualny plan i scenariusz ramowy naszego wcielenia, który zawiera trzy podstawowe punkty: 1) Upragnione doświadczenia o znaczeniu edukacyjnym; 2) Spłaty długów karmicznych; 3) Lekcje wynikające ze spłaty karmy. Dlatego:
 

Nie ma błędu, nie ma winy! Jest tylko Droga.

Droga i Doświadczenie.

To, co nazywasz błędem i winą,

Jest starannie zaaranżowaną lekcją,

A jeśli jej nie zrozumiesz, jeśli jej nie zaliczysz,

Wyrozumiały Nauczyciel da Ci możność poprawki.

Aż osiągniesz doskonałość, na swoją miarę...

Mówisz, że błąd zrodził cierpienie?

Że Wina pali jak ogień?

Przyjmij cierpienie jako swój drogowskaz,

Wiodący Cię do Wrót Zrozumienia.

Zrozumienie otwiera się szeroko,

Na Akceptację, która wita w progu

I wiedzie w Radości do Pani domu,

Którą jest MIŁOŚĆ...

 


Nikt, absolutnie nikt nie znalazł się w naszym życiu przez pomyłkę czy przypadkiem.  

Nie mów więc: Źle wybrałam! Źle trafiłem! Tak miało być, bo tak się umówiliście: jakie tematy przepracujecie, która część zobowiązań karmicznych zostanie spłacona przy waszej wzajemnie sobie okazywanej pomocy. Jeśli byłaś brutalnym macho, twój przyjaciel zapewni ci przeżycie doznań, jakie ma kobieta upokarzana w związku, jeśli zaś porzuciłaś swoje dziecko, możesz w jednym z wcieleń zostać takim dzieckiem. Tutaj nasuwa się pytanie: A co z wolną wolą? To prawda, że plan wcielenia determinuje nasze poczynania, charakter i wszelkie jego komponenty, jednakże żyjemy we Wszechświecie wolnej woli i osoba rozwinięta duchowo i świadoma potrafi przeprowadzić upragnioną przez siebie zmianę w już ustalonym paradygmacie swojego życia. Wolno nam odejść od ustalonego wzorca, a jak bardzo odeszliśmy i jakie to stworzyło konsekwencje, dowiadujemy się już po drugiej stronie.

Kiedy kontaktuje się ze mną osoba mająca problemy w związku, najpierw usiłuję wyjaśnić jej/jemu, jak działa ten mechanizm opisany powyżej, a następnie badam, czy związek jest karmiczyn lub czy jest sprawą umowy pomiędzy duszami.

Analiza numerologiczna i Droga Życia to nic innego jak rozpisany na liczby i litery plan obecnego wcielenia, więc trzeba bardzo uważnie sprawdzić najpierw naturę związku, a następnie przebadać możliwości uzdrowienia go (poprzez zestawianie obszarów, w których partnerzy znajdą porozumienie oraz tych, gdzie wymagana jest wzmożona praca nad sobą w kontekście porozumienia się z tą drugą stroną. Jeśli związek powstał na mocy umowy dusz, sprawa jest dużo łatwiejsza, ponieważ obie osoby zwykle czują, że wygasła temperatura związku, zaniknęły płaszczyzny porozumienia, zniknął z oczu wspólny cel, wspólne zainteresowania i sprawy, które łączą.

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja, gdy związek jest karmiczny, wówczas nawet pomimo ogromnego cierpienia jednej lub obu stron nie wolno rozrywać go na siłę, ponieważ zadania karmiczne powinny być wypełnione, skoro tak dusze zdecydowały. Trzeba więc najpierw zrobić wszystko, powiedzieć wszystko, co jest potrzebne, aby zrównoważyć wspólną karmę (oczywiście – najpierw trzeba ją zidentyfikować). Z reguły partnerzy wyczuwają, kiedy wolno im odejść, jeżeli zaś robią to w afekcie, na zasadzie ucieczki z pożaru, może być tak, że mechanizmy Wszechświata przywiodą daną osobę ponownie do niedokończonej pracy. Są to wszystkie te związki, które rozpadają się, z powrotem scalają, ponownie się rozpadają, a wszystko to przy udziale ogromnych emocji.


Zastanawiasz się właśnie, czy nadszedł czas na to byś ruszył/a w drogę do nowego życia? Chcesz wiedzieć?

Wypróbuj tę medytację. Może być tak, że dowiesz się więcej niż oczekujesz, a poza tym możesz przy jej pomocy rozluźnić te więzy, które właśnie są gotowe do opadnięcia. Podczas tej medytacji rozmawiasz jako dusza – z duszą partnera bądź partnerki, a wówczas macie zupełnie inny poziom wiedzy na temat siebie samych, waszych powiązań oraz wspólnego przeznaczenia.

 


  

JAM JEST WOLNOŚCIĄ, KTÓRĄ PRZYWRACAM  TOBIE I SOBIE!

 

Medytacja uwalniająca od uzależnień osobistych w rodzinie

Wstęp:

Nasze więzy rodzinne sięgają daleko poza granice tego życia. Schodzimy do ziemskiej egzystencji z czwartego wymiaru, czyli Nirwany, by znaleźć się w grupach rodzinnych, społecznych, by zaistnieć wzajemnie w swoim życiu dla przeżywania doświadczeń i zdobywania płynącej z nich nauki. Znamy się od eonów, zamieniamy się rolami, odgrywając po raz n-ty różnorodne spektakle życia. Czasem są to tragedie, czasem komedie, a bywa i tak, że zdarzy się czasem jakiś wodewil dla chwil odetchnienia.    

Nasze związki rodzinne stanowią jedno z największych wyzwań naszych inkarnacji. To, że są one szkołą życia, jest oczywiste. To właśnie rodzina (lub jej brak) wyznacza kurs naszego życia a wśród członków naszej ziemskiej rodziny otrzymujemy pierwszą sposobność, by wyrównywać wzajemnie nasze długi karmiczne, obdarzać się miłością, wiedzą, energią, siłą, a także - rozwiązywać umowy i związki, które już dłużej nie służą naszemu rozwojowi.

Wszyscy znamy z własnego doświadczenia „toksyczne związki”. Można by długo wyliczać, na czym polega ich szkodliwość dla naszych dusz, ale nie o to chodzi.

W czasach Transformacji proces oczyszczenia przebiega na wszystkich poziomach: fizycznym, psychicznym i duchowym.

Oczyszczamy nasze ciała z toksyn i złogów oraz chorób, psychikę z traumatycznych wspomnień, urazów i nałogów, co wywiera dobroczynny wpływ na wszystkie nasze ciała subtelne.

Bardzo często jest jednak tak, że nadal pozostają pewne problemy nierozwiązane: związki, w których tkwimy, chociaż istnieją one tylko formalnie, a które są udręką dla obu stron - cierpieniem tym większym, że są one kopią wzorca, który podąża za nami już od dzieciństwa.

Żona, która wyszła „za swojego ojca”, czyli ciągnie za sobą w swoim własnym związku los swojej udręczonej przez niego matki.

Mąż, który ożenił się, jak mniemał, z posłuszną wielbicielką swojej matki i na wszelkie sposoby demonstruje jej swoje niezadowolenie z tego, że tak nie jest.

Małżonkowie połączeni już tylko mieszkaniem i wspólnie pobranym kredytem.

I częsty wariant: trzydziestoletni syn na garnuszku mamy i taty, niezdolny do podjęcia życia dojrzałego mężczyzny.

Te oraz podobne przykłady to pułapki energetyczne i jeśli się z nich nie wyzwolimy, nie zaznamy radości, która płynie z samodzielnego życia, swobodnie podejmowanych decyzji, odpowiedzialności za siebie i prawa wyboru – słowem: wolności!

 
 


 
Oto medytacja, która pomoże nam uzdrowić lub rozwiązać związki, które nam już nie służą:

 JAM JEST WOLNOŚCIĄ, KTÓRĄ PRZYWRACAM TOBIE I SOBIE !

Zrelaksuj ciało i umysł na ulubiony przez Ciebie sposób.

(Możesz poprosić swojego Anioła Opiekuńczego lub Wyższą Jaźń albo Opiekuna Duchowego, aby Ci asystowali.)

Jesteś na brzegu morza. Woda jest spokojna, a dzień słoneczny, ciepły i pogodny. Stoisz na żółtym piasku plaży i patrzysz na fale spokojnie obmywające brzeg.

Odwracasz się bokiem do morza i idziesz przed siebie w dal. Prosisz w myśli, by towarzyszyła Ci osoba, w związku z którą doznajesz cierpienia, a przypuszczasz, że z nią jest podobnie. Po kilku chwilach możesz poczuć przy sobie obecność tej osoby. Może to być żona/mąż, ojciec/matka, syn/córka, ktoś z dalszej rodziny, ktoś z nieformalnego, przedłużającego się związku.

Kiedy wiesz już, z kim rozmawiasz, zwróć się do tej osoby:

Witaj, cieszę się, że Cię widzę. Dzisiejszy dzień może być dla nas dniem uwolnienia i radości. Oboje możemy dzisiaj odzyskać swoją wolność i rozwiązać węzły, które nas połączyły. Przywołałem/am Cię po to, by podziękować Ci za Twój udział w moim życiu. Jestem Ci bardzo wdzięczny/a za wszystkie lekcje, jakie od Ciebie otrzymałem/am, chociaż były one dla mnie (bardzo) trudne.

Dzisiaj, kiedy wiem, że Ty jesteś innym Mną, przebaczam Ci wszystko, co mnie raniło w Twoim postępowaniu wobec mnie.

Przebaczam sobie swój żal, złość i chęć odwetu. Proszę Cie o przebaczenie mi wszystkich cierpień, jakie Ci zadałem.

Dziękuje Ci i kocham Cię.

A teraz mówię do Ciebie:

Jeśli jest to zgodne z Wyższymi Prawami Wszechświata,

odejdź teraz ku swemu Dobru.

JAM JEST WOLNOŚCIĄ, KTÓRĄ PRZYWRACAM TOBIE I SOBIE!

 

Zobacz, jak ta osoba uśmiecha się na pożegnanie, odwraca się i odchodzi w dal.

Jeśli chcesz, możesz przywoływać następne osoby.

(Jeśli medytacja jest dobrze przeprowadzona i wasza umowa karmiczna ma prawo wygasnąć –  w Twoim życiu powinny zajść w pokojowy sposób zmiany, których pragniesz.)

 

Pamiętajmy o tym, że w okresie przchodzenia do wyższego wymiaru nasze intencje i życzenia mają większą moc spełnienia się. Z tego powodu rytuał ten należy wykonywać po GŁĘBOKIM NAMYŚLE, ZE SKUPIENIEM NA CZAKRZE SERCA i refleksją, czy rzeczywiście uzasadnione jest nasze pragnienie rozwiązania związku/związków. Wykonujmy go w duchu Miłości i zrozumienia.

Jeśli zaś mamy trudności (obiekcje) co do słuszności naszej decyzji zakończenia związku, zawsze możemy zwrócić się o pomoc do Niebiańskich Pomocników, deklarując swoją gotowość na przyjęcie najlepszego z możliwych rozwiązań, jakie ma dla nas Wszechświat.

 

Wówczas pomocna jest afirmacja: Jam jest zmianą, której pragnę.

 

 

Może być tak, ze tkwisz w toksycznym związku tylko dlatego, że czujesz się niepewnie, obawiasz się, jak dasz sobie radę jako singiel/singielka. Boisz się mieć odczucie „niekompletności”.

Wypróbuj, proszę, ten rodzaj medytacji i powtarzaj ją za każdym razem, kiedy odczujesz niepewność:

 


Równoważenie w sobie energii męskiej i żeńskiej
 

Zaczynasz przygotowanie do medytacji w pozycji stojącej lub siedzącej. Oddychasz równo i spokojnie (nie musi to być oddech pełny czyli jogiczny, ale jest ona bardzo wskazany).

Po kilkunastu oddechach wizualizujesz snop pięknego, jasnego Światła, które jest Energią i Miłością pochodzącą z Czystej Świadomości. To Światło wpływa do Twojego wnętrza przez czakrę korony i spływa w dół, przez środek Twojego ciała (przez tubę praniczną, której nie należy mylić z głównymi kanałami energetycznymi, Idą i Szuszumną). Światło spływa już poniżej Twoich stóp, przepływa przez Gwiazdę Ziemi i dociera do rdzenia Ziemi. Stamtąd tryska słup pięknego, białego Światła i płynie w górę tą samą drogą, aż wydostaje się z czakry korony i przez Gwiazdę Duszy płynie do obszaru Czystej Świadomości. Teraz uświadamiasz sobie, że te dwa promienie Światła i Energii płyną nieustannie, niezależnie od tego, jak oddychasz się i poruszasz.

Wizualizujesz, jak te dwa promienie Energii wpływają do twojego serca duchowego, płynąc po obwodzie okręgu, w przeciwnych kierunkach (ruch wirowy), podczas gdy z góry i z dołu stale, nieprzerwanie płynie Energia i Światło. Postaraj się poczuć ten ruch energii w sobie, zarówno w pionie, jak i w obszarze serca duchowego. Pobądź z tym stanem. Możesz teraz zabarwić energię dowolnym kolorem, zgodnie z emocją, którą chcesz przekazać otoczeniu. Pozwól, by za każdym wydechem wypływała z Ciebie ta emocja, rozprzestrzeniając się dookoła. Możesz przesłać ją mentalnie gdzie chcesz.

Gorąco zalecam wykonywanie tego ćwiczenia codziennie rano i przypominanie sobie w ciągu dnia, że jest się połączonym/połączoną z Niebem i Ziemią. Już to samo w sobie równoważy Cię na wszystkich poziomach.

Teraz, aby wykonać równoważenie energii męskich i żeńskich, które są w Tobie w stanie nierównowagi, kładziesz się na niezbyt miękkim podłożu. Przy kłopotach z kręgosłupem możesz posłużyć się wałkami z ręcznika podkładanymi pod plecy i pod zgięcia nóg. (Najlepiej samemu wypraktykować, jak jest najwygodniej).

Leżysz wygodnie, ręce wzdłuż boków, nogi i stopy lekko rozstawione. Kontynuujesz oddech, ale nie skupiasz się na tej czynności.

Wizualizujesz długą linię, która przedziela na pół Twoje ciało w osi pionowej, na wszystkich płaszczyznach i poziomach. Przeciągnij tę linię w dół, do rdzenia Ziemi, a potem w górę, do obszaru Czystej Świadomości.

Najpierw zajmujesz się prawą połową, jeśli jesteś kobietą. Mężczyźni zajmują się najpierw lewą połową: Bądź uważny/a, zajmij się najpierw doznaniami cielesnymi:

Jakie odczucia fizyczne Ci towarzyszą (drganie, swędzenie, szczypanie, napięcie itp.)

Czy towarzyszą Ci jakieś obrazy, wspomnienia, czy widzisz jakieś sceny?

 

Czy masz jakieś doznania, emocje, podczas gdy się skupiasz na tej połowie ciała? Jakie?

Zajmij się obszarami poza Twoim ciałem fizycznym i eterycznym, pod stopami i nad głową.

Czy dochodzą do Ciebie jakieś bodźce? Sygnały? Subtelne przekazy?

Jak postrzegasz siebie, biorąc pod uwagę wszystkie te doznania i wrażenia? Kim jesteś?

(To wszystko nie musi być w takiej kolejności, bądź swobodny/a w tym doświadczeniu).

Teraz przejdź na drugą stronę i powtórz wszystkie poprzednie czynności:

Jakie odczucia fizyczne Ci towarzyszą (drganie, swędzenie, szczypanie, napięcie itp.)

Czy towarzyszą Ci jakieś obrazy, wspomnienia, widzisz  jakieś sceny?

Czy masz jakieś doznania, emocje, podczas gdy się skupiasz na tej połowie ciała? Jakie?

Zajmij się obszarami poza Twoim ciałem fizycznym i eterycznym, pod stopami i nad głową.

Czy dochodzą do Ciebie jakieś bodźce? Sygnały? Subtelne przekazy?

Jak postrzegasz siebie, biorąc pod uwagę wszystkie te doznania i wrażenia? Kim jesteś?

Teraz czas na ponowne połączenie Twoich obu aspektów:

Wizualizuj, jak linia dzieląca Cię po środku rozmywa się i rozmazuje. Poczuj, jak obie energie, męska i żeńska przenikają się wzajemnie. Zintegruj je w sobie. (Może być tak, że zobaczysz swojego partnera komplementarnego /swoją partnerkę komplementarną. Postępuj zgodnie ze swoją intuicją.)

Zobacz siebie, jak teraz wyglądasz w swoich oczach. Zbadaj swoje samopoczucie duchowe i psychiczne.

Oddychaj swobodnie i bardzo powoli, z zamkniętymi oczami przewróć się na brzuch i leż tak dwie minuty spokojnie. Powoli otwórz oczy, poruszaj rękami i nogami i bez pośpiechu wstań. Jesteś Tu i Teraz i jest Ci z tym dobrze.

 

Pozdrawiam Was serdecznie, Mistrzowie.

Anna Małgorzata

 

 

 

 

niedziela, 16 lutego 2014

Przypomnij mi jeszcze raz, dlaczego wcielam się...


Przypomnij mi jeszcze raz, dlaczego wcielam się na tym zadupiu? (w oryginale: Shithole)


Ostatnia aktualizacja: styczeń 30, 2010 w 9:00  EDT przez in5d alternatywne wiadomości

 



Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się, dlaczego zdecydowałeś się wcielać do tych niższych wibracji trzeciej gęstości?

 


Gdy byłeś po drugiej stronie, ze Źródłem, życie wydawało się takie łatwe. Miałeś odpowiedzi na wszystkie uniwersalne pytania i mieszkałeś w wibracjach pełnej miłości. Nie było niezgody, nienawiści, ego czy problemów finansowych, sama miłość.

Po wielu latach przebywania w tej wibracji, zapomniałeś, jak wygląda życie w gęstości wibracji 3. wymiaru, a może nawet miałeś to szczęście, że przebywając tu w co najmniej jednej z poprzednich inkarnacji, zapamiętałeś, jak Twój postęp wzrósł raptownie poprzez fakt przebywania w świecie pełnym dualności. 
 


Poprzysiągłeś sobie, że tym razem nie pozwolisz na to, aby niższe wibracje 3, wymiaru ściągnęły Cię w dół. Zaplanowałeś, że sprowadzisz z sobą na tę planetę wibrację miłości, ale Twoje wspomnienia z pobytu u Źródła po raz kolejny, natychmiast starły się ze wspomnieniami, jak to rozpoczęło się jeszcze raz trzecio-wymiarowe pranie mózgu.

Od urodzenia byłeś poddany indoktrynacji w systemie, który promuje służalczość, kontrolę i konformizm. Zawsze odczuwałeś z tego powodu dysonans poznawczy, lecz nie byłeś pewny, dlaczego. Wydawało się, że wszyscy zgadzają się na ten system i że ma on taki być, bo tak przewidziano.

Uczęszczałeś do szkoły i czasami łapałeś sam siebie, jak marzysz na jawie, że Twoje wyższe ja mówi do ciebie: „Formalne wykształcenie nie jest tym, co liczy się w życiu”.

Jako dziecko uczony byłeś uprawiania sportów i nauczyłeś się agresywności, egoistycznych zachowań, które tylko wzmocniły podziały i pokonały mentalność, narzucając nam tę, którą dyktują oczekiwania naszego społeczeństwa.

Uspokajano Cię trywialnymi programami  telewizyjnych, które nie tylko trzymały Cię z dala od tego, kim naprawdę jesteś, lecz wywierały wpływ na to, co myślisz, w co się ubierasz, co jesz, co pijesz itd….

W miarę jak dorastałeś, zaczynałeś odkrywać, jak bardzo ułomny stał się ten system panujący na Ziemi,  nie tylko w twoim kraju, lecz i na całej naszej planecie. Możesz zacząć poszukiwanie odpowiedzi na pytania, na które nie odpowie Ci szkoła, takie jak: „Skąd pochodzi egzystencja człowieka?” i „Dlaczego jest tak wiele przeciwstawnych sobie religii, skoro istnieje tylko jedno Źródło?”

 
Jesteś schwytany w pułapkę systemu, który opiera się na sukcesie finansowym jako warunku przetrwania, co czyni Cię niewolnikiem ekonomicznym garstki nielicznych, którzy kontrolują wielu. Nieświadomie możesz stać się częścią tego systemu.

A więc, czemu decyduję się wcielać na tym zadupiu?

Każda z tych sytuacji dała Ci szansę, abyś uczył się i wzrastał duchowo. Na razie, na krótko zapomniałeś, jak bardzo korzystne byłyby dla Ciebie te wyzwania. Wiedziałeś, że w pewnym momencie podczas tego wcielenia obudzisz się, aby znaleźć swoje prawdziwe ja, jak również swój cel, dla którego przebyłeś tutaj.

A wydawało się to takie proste, kiedy byłeś po drugiej stronie ze Źródłem. Chciałeś zawrzeć miliony kontraktów duszy , ponieważ wszystko wyglądało na takie łatwe do osiągnięcia, dopóki byłeś w obecności Źródła, zamiast posłuchać Źródła i zakończyć zawieranie tysięcy umów dusz, z których wszystkie wydawały się możliwe do osiągnięcia.

Niektóre z tych umów duszy zaangażowały ludzi, których miałeś spotkać tylko na krótko, lecz w pewien sposób zmienili oni twoje życie lub ty zmieniłeś ich życie. Sprowadzili Cię oni ponownie na Twoją ścieżkę oświecenia, lub zrobili coś przeciwnego.

Chociaż osobiście nie znałeś tych ludzi, byli oni z Tobą, jako Twoi najbliżsi przyjaciele, gdy ponownie wróciliście, aby być ze Źródłem.

Czy bywało tak, że zobaczyłeś kogoś po raz pierwszy i po prostu wiedziałeś, że ta osoba jest Ci już skądś znana? Są na to szanse, że znałeś te osobę, kiedy byłeś kolejny raz ze Źródłem.

Chciałeś tu wrócić także po to, aby uczestniczyć w Wielkim Przebudzeniu. Jesteśmy w pewnym punkcie czasowym, kiedy nasza planeta kończy 26 000 tysięcy lat trwający cykl zwany precesją równonocy. Jesteśmy również na końcu większego cyklu, w którym nasz układ słoneczny kończy swój obrót wokół swojego słońca na Syriuszu. Mówisz do siebie: „Nie mam zamiaru tego przegapić!” Poza tym zapomniałeś, jak to jest, kiedy się doświadcza dualizmu i polaryzacji.

W końcu to zadupie jest pełne niesamowitych doświadczeń, dostarczających całej obfitości okoliczności sprzyjających rozwojowi duchowemu. Jeśli zdecydujesz się tu wrócić w innym wcieleniu, wyszukaj sobie ten artykuł!

Zapamiętaj: TY jesteś tym światłem na końcu tunelu!
 
 
 

Informacja o prawach autorskich: Prawa autorskie są w posiadaniu i Gregga Prescotta, M.S..    Treści te mogą być powielane w całości lub w części w formie cyfrowej.

Tłumaczenie: Anna Małgorzata Bogusz

 

sobota, 8 lutego 2014

Czas przebudzenia - Michelle Walling: Dziesięć najważniejszych prawd, których nie nauczają w szkołach


Czas przebudzenia - Michelle Walling: Dziesięć najważniejszych prawd, których nie nauczają w szkołach

Źródło: http://aquariusparadigm.com/2014/02/06/waking-times-michelle-walling-top-10-spiritual-truths-we-werent-taught-in-school/

Nadesłał Wes Annac

 


 

 


 Jak wyglądałby obecny świat, gdyby tych dziesięciu najważniejszych prawd duchowych nauczano w naszych szkołach, w mediach głównego nurtu oraz w naszych opracowaniach historycznych? W jaki sposób możemy zmienić system, aby zapoznać z tymi tematami nasze przyszłe pokolenia? Jak wyglądać będzie świat, kiedy już z powodzeniem uzna i przyjmie te prawdy duchowe?

1. Jesteśmy istotami duchowymi podróżującymi  jako ludzie. Zanim zeszliśmy do tych fizycznych ciał, zaplanowaliśmy odcinek czasu, w którym zaczniemy się przebudzać do świadomości tego, kim jesteśmy. Łona naszych matek były tunelami zapomnienia i wiedzieliśmy o tym, że wyzwanie pamiętania będzie bardzo trudne. Największym ryzykiem, jakiego się podjęliśmy, było to, że nie będziemy nic pamiętać. Nigdy nie traciliśmy połączenia z naszym źródłem światła, jednakże połączenie to było przez długi czas mocno nadszarpnięte, i zbyt słabe, by dotarło do tej części wszechświata i tej gęstości. Nasze wyzwanie polega na tym, byśmy wzmocnili to połączenia oraz zwiększyli wzrastanie naszych kolumn światła,  przypominając sobie i rozpoznając, kim naprawdę jesteśmy.

2. Nasze dusze nie umierają, wystarczy zmienić punkt widzenia. Jako iskry światła ze Źródła jesteśmy nieskończenie połączeni z przepływem doświadczeń. Kiedy przychodzi czas na odłączenie rdzenia życia od naszych fizycznych ciał, nasza iskra powstaje i uchodzi z ludzkiego fizycznego ciała. Zabieramy ze sobą doświadczenia z czasu życia, lecz nasza uwaga zmienia się, przystosowując się do nieco innego poziomu wibracji. Ciągle istniejemy jako osoby, którymi byliśmy w ludzkim ciele, jak również wiele innych osób, którymi byliśmy przedtem. Każde życie buduje doświadczenie i mądrość.

3. Wszystko jest energią, która wibruje z pewną częstotliwością. Wszystko, co żyje na Ziemi, posiada świadomość, także skały i drzewa. Każda rzecz i każda jednostka jest połączona z „drzewem życia” lub z nieskończonym źródłem energii. Możemy łączyć się ze świadomością drzew i skał, możemy rozmawiać z nimi dzięki dostrojeniu się do ich swoistych częstotliwości wibracyjnych. Nasze ciała w 90 procentach składają się z wody i mogą być programowane i modulowane do pewnych częstotliwości wibracyjnych poprzez myśli, dźwięk, kolor i miłość. Kiedy rozumiemy, czym jest wibracja, będziemy wiedzieli, w jaki sposób można leczyć przy pomocy uzdrawiania holistycznego i alternatywnego wszelką chorobę i dolegliwość ciała, zmieniając wibrację wody.

4. Nasze myśli stwarzają naszą rzeczywistość. Wszelkie myśli są energią, która przejawia się w tym, co postrzegamy jako rzeczywistość. Stałe bycie świadomym naszych myśli jest jednym z pierwszych kroków do odpowiedzialnego współtworzenia naszej rzeczywistości. Jest to proste, lecz wymaga świadomości i pracy. Gdyby każda osoba na Ziemi odmieniła swoje myśli na pokojowe i szanujące wolność, nie byłoby wojny ani tyranii. Skupienie się na negatywnych myślach tworzy niższą częstotliwość wibracyjną a skupienie się na myślach pozytywnych może częstotliwość podnieść. Nasza rzeczywistość jest przejawem tego, co tworzymy przy pomocy naszych wzorców myślowych.

5. To my jesteśmy tymi, którzy czekają. W obecnym czasie jest na tej planecie wiele ras oraz istot z innych wymiarów. Aniołowie: Cherubini, Serafini, Archaniołowie, Plejadianie, Orionidzi, Syriuszanie, Arkturianie, Anunnaki … żeby wymienić tylko tych nielicznych. Dobrowolnie zgodziliśmy się być tutaj w obecnym czasie, odpowiadając na wezwanie płynące ze świadomości Planety Ziemia, kiedy zawołała o pomoc z naszej strony. Przybyliśmy tu z innych galaktyk, wszechświatów i kosmosów. Wielu przybywało tutaj za każdym razem, kiedy pojawiała się szansa na osiągniecie „złotego wieku” po „upadku”. Mimo że w tamtych czasach nie do końca się to udało, wszyscy byli wówczas na to przygotowani.

6. Wielu z nas inkarnowało tutaj przedtem wielokrotnie, aby przygotować się na czas bieżący.  Dusze te są tutaj po to, by pokazywać drogę i być przywódcami, a są także i takie dusze, które chciały tylko być świadkami podniesienia wibracji ludzkiej rasy, by współgrała z planetą, co będzie miało wpływ na system słoneczny, wszechświat, kosmos i wszystko co poza nimi. Dla nas, którzy prowadzimy, dając przykład, szkolenie nigdy się nie zakończy. Mamy wiele „lekcji”, do wyuczenia się, a ich celem jest mistrzowskie opanowanie siebie w tej inkarnacji. Zakres wpływu tego, co robimy na całe stworzenie jest jedną z największych tajemnic. Niektórzy mówią, że cykl inkarnacji kończy się i to życie jest sposobnością do uwolnienia się z koła karmy lub potrzeby równoważenia naszych działań.

7. Nie jesteśmy sami. Nie możemy tu istnieć bez pomocy ze strony naszych przewodników duchowych i aniołów albo istot o wysokim poziomie wibracji, które zawarły z nami umowy, że pomogą nam kierować się właściwie na ścieżce wiodącej do celu, jakim jest wzniesienie. Istnieją oni na innym poziomie wibracyjnym lub gęstości wyższej niż nasza – dlatego większość z nas nie może ich zobaczyć. Są z nami zawsze i czekają cierpliwie, aż poprosimy o ich o pomoc, ponieważ żyjemy na planecie wolnej woli. Przestrzegają prawa nieingerencji ze względu na naszą wolną wolę, lecz jeśli poprosimy w naszym najwyższym i najlepszym interesie, znajdą twórcze sposoby, aby przejawiło się to, o co prosimy. Większość przewodnictwa przychodzi na drodze telepatii, kiedy otrzymujemy pomysł pojawiający się w naszym umyśle. Przekazy mogą także przychodzić od innych ludzi – tych, którzy mogą wejść w tamten poziom wibracyjny, aby usłyszeć, co przewodnicy mają do powiedzenia.

8. Czas iluzji. Mamy za sobą przeszłość i jesteśmy już gotowi do bycia w przyszłości. Większość naszych cząstek energetycznych (naszych dusz) egzystuje na miejscu „bezczasowym”. Czas jest stworzony po to, by doświadczać i jest częścią kontrolowanego eksperymentu. Medytacja i „wejście w głąb” jest kluczem do powrotu do miejsca „bezczasowego”, gdzie spoczywają wszelkie odpowiedzi.

9. Wzniesienie nie oznacza pójścia gdziekolwiek. Jest to stan istnienia, skupienie uwagi i świadomości na wyższej częstotliwości wibracyjnej. Jest to coś, co tworzymy, aby „pójść naprzód i doświadczyć”, i zwrócić te doświadczenia Źródłu w nieskończonej pętli współtworzenia i mistrzostwa. Główną nagrodą za inkarnowanie w przepastnych głębinach „piekła” tych czasów jest uniesienie się jak feniks z popiołów ku błogosławieństwu i światłu miłości. Osiągnąć to można, będąc samą miłością.

10. Miłość jest wszystkim, co jest. Ponowne odnajdywanie i rozpoznawanie miłości jest najważniejszą rzeczą, jaką możemy zrobić jako ludzie. Źródło jest bezwarunkową miłością a my jesteśmy iskrami Źródła, co oznacza, że my również jesteśmy miłością. Zatem jesteśmy tym, do czego dążymy. Kochanie siebie miłością bezwarunkową jest kluczem powrotu do Źródła.

Zmiana zaczyna się wraz z każdą indywidualną osobą, która rozpoznaje te prawdy. Nie jest naszym obowiązkiem staranie się, by przekonywać innych do naszych własnych prawd, natomiast wszystkim, co mamy robić jest „bycie” prawdą a inni sami pójdą w nasze ślady. Jak to robimy? Wypowiadając nasze prawdy poprzez przykład. Obserwujcie, jak świat zmienia się  na waszych oczach. Poprzez stawanie się odpowiedzialnym za siebie, za swoje myśli, za swoje działania zrobimy wspaniały skok ku przyszłości naszych dzieci i przyszłości ludzkości jako duchowych istot podróżujących jako ludzie. Nadarza się największa sposobność, jaka kiedykolwiek zaistniała w historii Ziemi, abyśmy stali się jak najlepszymi wersjami ludzkich istot. To jest po prostu nasze zadanie – chwalebne tworzenie przyszłości ludzkości, która egzystuje na statku kosmicznym, który my nazywamy Ziemią.

Artykuł ten napisałam w ciągu dziesięciu godzin w godzinie mocy autora astrological solar return, zainspirowanego czytaniem Lavandar.

O Autorce

Michelle Walling jest certyfikowanym holistycznym trenerem życiowym. Poświęciła swoje życie, niosąc i rozpalając światło w służbie dla innych ludzi. Jako poszukiwaczka prawdy zobowiązała się do dzielenia się ze światem swoimi doświadczeniami.  Uzdrawia także przy pomocy rąk i na odległość, posługując się swoją empatią oraz intuicją. Michelle połączyła ostatnio siły z Greggiem Prescottem jako admin strony In5d na Facebooku i jako jedna z autorek na portalu  www.in5d.com. Michelle wspiera także działania Gregga w wielu różnych dążeniach na wielu innych obszarach, włączając dbałość o zdrowie metodami alternatywnymi i holistycznymi.

Tłumaczenie: Euleya z Syriusza

 

środa, 5 lutego 2014

Porozmawiajmy o liczbach - 7


POROZMAWIAJMY O LICZBACH – 7


Kolejna piękna liczba w numerologicznym panteonie. Spójrzmy na jej kształt: niektórzy widzą ją w kształcie węża (jak S) i jest to uzasadnione – wąż, a właściwie dwa węże na kaduceuszu Hermesa są symbolem zejścia w materię sił twórczych, niebiańskich, poprzez  kręgosłup.
 
 
Kiedy przyjrzymy się jej kształtowi, pojawia się jeszcze jedno skojarzenie: Człowiek, który siedzi z głową pochyloną w zamyśleniu. Zamyślenie, rozważanie, analiza, rozpatrywanie treści duchowych i ziemskich (energia swobodnie dopływa z obu poziomów). Ten, kto rozmyśla, dystansuje się od otoczenia. Jeśli jest ono liczne, sprawia wrażenie, jakby się izolował. Jeśli jest sam, oddaje się rozważaniom z pełnym zaangażowaniem.
 7

Dystans… to jedno ze słów, którymi określić można jakże skomplikowaną osobowość numerologicznej Siódemki, czy to z daty urodzenia, czy to z liczb samogłosek, spółgłosek i wszystkich liter imion i nazwiska. Liczba 7 jest odpowiednikiem zodiakalnej Wagi, przypomnijmy sobie chociażby postawę Petroniusza z Quo vadis H. Sienkiewicza.

Siódemka pozornie nie zwraca na siebie uwagi, jest jakby wycofana, skupiona na swoich myślach. W rozmowie nie wyrywa się ze swoim zdaniem, ale zapytana o nie, odpowiada niespiesznie, z rozwagą, zwykle dobierając starannie słowa i zwroty, a to co mówi, ma dużą wartość dla słuchaczy, ponieważ wypowiedź jest zwarta, logiczna i … prosto do celu.

Jest mądra, ponieważ wyciąga wnioski ze swoich doświadczeń, wszystko, co do niej przychodzi, poddaje szczegółowej analizie. Nie angażuje się emocjonalnie, dlatego jest rozsądna. Strefa mentalna Siódemki jest bardzo mocna.

Niech nas nie zmyli jej zdystansowana postawa, dystynkcja i poprawność zachowania, godność, która od niej bije i … czasem onieśmiela. Pod pozorem chłodu i rezerwy kryje się ogień gorących uczuć, tyle że jest on jakby pod grubą warstwą lodu. I taka właśnie Siódemka jest… na okazywane jej uczucie odpowie przysłowiowym wiadrem zimnej wody, chociaż serce jej/jego wyrywa się, wołając: Kocham Cię, kocham!

Jakie jeszcze tajemnice kryje maseczka Siódemki? Ogromną wrażliwość, podatność na zranienia. Ten człowiek, kiedy jest zraniony, odsuwa się daleko, zagłębiając się w swoim bólu i wiele czasu upłynie, zanim wyjdzie ponownie do ludzi ze swojej samotni. Zrobi to dopiero wtedy, gdy przepracuje problem i wyciągnie wnioski na przyszłość.

Jest to z reguły osoba bardzo bystra i czująca, z tym, że w przeciwieństwie do Szóstki raczej nie opiera obserwacji na cielesnych zmysłach, za bardzo często korzysta ze swej nadzwyczajnej intuicji     i znajomości człowieka na podstawie przeżytych przez siebie doświadczeń.

Siódemka nie znosi niesprawiedliwości w jakimkolwiek aspekcie życia. Cierpi wtedy bardzo. Jest to z reguły osoba wierząca i niezależnie od wyznania, nawet kiedy jest poza wszelkimi religiami, charakteryzuje się głęboką i żywą wiarą w nazwijmy tak – Najwyższą Istotę. 

Idealny teoretyk z przewagą myślenia abstrakcyjnego. Twórca nowych teorii.

Nie mówi wiele, chyba że poproszony, by sięgnął do skarbnicy swojej wiedzy i mądrości. Chętnie milczy, na ogół lubi odosobnienie.

Jeśli inne liczby Portretu Osobowości wskazują na dużą towarzyskość, przed Siódemką stoi lekcja: NAUCZ SIĘ PRZEBYWAĆ W SAMOTNOSCI, NIE CZUJĄC SIĘ SAMOTNYM. (Przypominam, że omawiamy „czyste, idealne” typy poszczególnych wibracji liczbowych. Inne liczby w Portrecie Osobowości mogą zakłócać wyrazistość obrazu.)

Osoby, których imiona i nazwiska zawierają jedną chociażby z liter G, P, Y na ogół dążą do rozwoju swojej duchowości, noszą w sobie pragnienie doskonalenia się i zdobycia mądrości, a nawet i sławy.


Ludwik Pasteur


Jak wiadomo, żyjemy w dualizmie a dualizm nie omija świata liczb, co oznacza, że mamy Siódemkę „pozytywną”, jak i Siódemkę „negatywną”.  

Czym charakteryzuje się pozytywna Siódemka?
Jest to na ogół „Źródło Mądrości” o głębi, której zwykle nie sposób docenić, ponieważ mądrość i wiedza nie błyszczą na pokaz.  Przedstawiciele tej liczby dążą do doskonałości we wszystkim, co robią. Są to osoby zrównoważone, o wysokiej kulturze osobistej oraz silnej, niezłomnej woli. Cechuje je znaczna wrażliwość i duma – trzymają się z dala od tłumu i chowają swoje głębokie, gorące uczucia pod pozornym chłodem.
                                                                                                                                                                       Marcel Proust
Istoty te są wielkoduszne i przejawiają uprzejmość w kontaktach towarzyskich – są bardzo cenione przez otoczenie i mile witane, ale … kochają samotność.

Przejawiają zainteresowanie mistyką i okultyzmem. Ich dramatem jest to, że na ogół nie są rozumiani przez otoczenie, nie mówią o swoich przeżyciach i troskach, nie proszą także nigdy o rady i pomoc.
Wszystko, co do nich przychodzi, poddają głębokiej analizie, są skupione na swoim wnętrzu               (introspektywne), są ostoją spokoju i stałości. Uduchowiona Siódemka (a z reguły tak jest) często medytuje lub/i modli się, przejawia  wyrafinowaną mądrość. Ludzie Siódemki mają też skłonność do badań naukowych. Na ogół są cisi i milczący. 

Mieszają się w nas samych różne, często przeciwstawne cechy, a także napotykamy na osoby, które znajdują się na przeciwstawnych biegunach. Zatem:

Czym charakteryzuje się negatywna Siódemka?
Niespokojna to dusza. Wiecznie szuka (co nie jest czymś nagannym), ale błądzi i nie wyciąga wniosków, zmienia ciągle zainteresowania, nie można na niej polegać, jest niesłowna. Posługuje się ironią i sarkazmem, nie interesuje się uczuciami i emocjami innych ludzi, lekceważy ich i wyśmiewa, szydzi  ze wszystkiego co subtelne i wzniosłe. Zagadnienia duchowego rozwoju nie interesują jej, najczęściej jest to ateista.
Kiedy realizujemy się po ciemnej stronie Mocy, pogłębiamy w sobie cień,  przydając sobie nowe, mroczne nawyki, przekonania i cechy. W ten sposób w pakiecie negatywnej Siódemki znajdziemy takie cechy jak:  melancholijne nastawienie, oziębłość, obcość w stosunku do innych, sceptycyzm, poczucie poniżenia, nerwowość, nawykowe wyszukiwanie winy u innych.
Jeśli idziemy tak dalej (w samozadowoleniu lub ignorancji, a często w jednym i drugim) pojawia się znaczna nerwowość, próżniactwo, pijaństwo, złość, złośliwość, skłonność do złodziejstwa, chytrość, podłość oraz uzależnienie od substancji psychogennych.
Bywa tak, że jest się pośrodku, pomiędzy dwoma biegunami: objawia się ten stan całkowitą niemożnością wyrażenia swoich uczuć, niezrozumieniem siebie i pozostawanie niezrozumianym przez otoczenie. Marzyciel, który kończy na samych marzeniach, uciekając od ich realizacji ze względu na konieczność wysiłku, to także stan pośredni.

Jak wygląda pozytywna Siódemka?
Osoba cicha, zdystansowana do wszystkiego, zrównoważona. Na ogół delikatnej budowy. Ubiera się ze smakiem i starannie. Kobiety kochają pastele.

 

Greta Garbo
 
Jak wygląda negatywna Siódemka?
Trudno z nim wysiedzieć, bo jest nerwowy, rozgadany, przyciąga wszelkimi sposobami uwagę innych, chociaż w sumie robi to po to, by pokryć swoje zmieszanie.  Jest wulgarny. Nosi ubiory o złych kombinacjach kolorystycznych.
 

Jeśli urodziłeś/aś się 7. dnia miesiąca:

Nie potrafisz żyć z zadowoleniem bez zdobyczy cywilizacji. Posiadasz zdolności do głębokiej analizy. Jeśli wchodzisz w jakiekolwiek spekulacje, uważaj! Zaczną się kłopoty! Swoją pracę powinieneś znać w detalach, masz być perfekcjonistą. Nie przyjmuj rad niezgodnych z Twoją intuicją – to ona jest Twoją najlepszą doradczynią. Nie zajmuj się nieustannie poszukiwaniami, miej cierpliwość, cierpliwie czekaj. (To, czego poszukujesz, samo przyjdzie i we właściwym czasie.)
Posiadasz uzdolnienia muzyczne (organy, instrumenty smyczkowe).
Masz dobre rozeznanie w sprawach finansowych i możesz mieć sukcesy finansowe, pod warunkiem że nie będziesz prześladować fortuny, goniąc za nią. Jeżeli wibrację 8 nosi Twoje imię, miesiąc lub rok urodzenia, czekają cię ogromne sukcesy finansowe.
Unikaj małżeństwa każdego 7. dnia miesiąca, w 7. miesiącu, czyli w lipcu oraz w roku, którego sumą liczb jest 7.
Staraj się JAK NAWIĘCEJ CZASU SPĘDZAĆ WŚRÓD PRZYRODY.
POWINIENEŚ PRZEBYWAĆ CODZIENNIE PRZEZ CO NAJMNIEJ PÓŁ GODZINY SAM NA SAM.

Po więcej szczegółów na temat Siódemek w aspekcie siódemkowych dat zapraszam na:


Ciekawie prezentuje się charakterystyka Siódemek, kiedy liczba ta jest wynikiem zsumowania i zredukowania do jednej liczby wibracji liter imion i nazwiska. Załączam tabelkę i zapraszam do zabawy:

Literom A, Ą, J, S, Ś jest przypisana cyfra 1.

Literom B, K, T jest przypisana cyfra 2.

Literom C, Ć, L, Ł, U jest przypisana cyfra 3.

Literom D, M, V, jest przypisana cyfra 4.

Literom E, Ę, N, Ń, W jest przypisana cyfra 5.

Literom F, O, Ó, X jest przypisana cyfra 6.

Literom G, P, Y jest przypisana cyfra 7.

Literom H, Q, Z, Ż, Ź jest przypisana cyfra 8.

Literom I , R jest przypisana cyfra 9. (Źródło: Wikipedia)
 

Jeśli zsumowane wartości liczbowe poszczególnych liter tworzących nasze imiona i nazwisko dają w liczbę 7:
Należysz do ludzi, którzy żyją w pewnym oddaleniu od głównego nurtu życia codziennego. Jesteś raczej samotnikiem skupionym na własnym (bogatym) wnętrzu). Twoje reakcje są powściągliwe, Twoja powaga, godność i opanowanie budzą respekt. Siódemka jest liczbą uczonych, filozofów i mistyków.
Siódemki lubią przebywać w samotności, nie interesują ich zbytnio pieniądze czy wygody, chociaż jest tu pewna sprzeczność, ponieważ potrzebują jako swojej oprawy wysmakowanych wnętrz w dobrym, często staroświeckim stylu, poza tym obawiają się biedy, a co za tym idzie – obniżenia bieżącego standardu i komfortu życia. 
                                                                                                                                                                    Fryderyk Nietzsche

Wykazujesz zamiłowanie do spokojnej refleksji i rozważania kwestii związanych z prawdami duchowymi. Umysł masz wnikliwy, może dlatego tak trudno wyjść ci do ludzi i przekazać im sedno swoich myśli. Niektórzy mogą odnosić wrażenie, że rozmawiasz ze swoimi myślami, podczas gdy oni cię nie rozumieją. To czyni cię nieszczęśliwym i rozczarowanym, przyprawia o pesymizm i sprawia, że stajesz się (na pozór) wyniosły i pełen  rezerwy. No cóż! Jesteś typem myśliciela i mędrca.

Siódemka w pracy
Najlepiej, abyś pracował na własny rachunek. Raczej nie angażuj się w spółki.

Siódemka bywa dobrym aktorem, ale nie jest ten zawód dla niej korzystny ze względu na jej styl życia i umiłowanie spokoju.

Twój głęboki i analityczny umysł wręcz predestynuje cię do pracy naukowej i badawczej. (Nawet jeśli przeprowadzasz jakieś badania na własną rękę).

Być może posiadasz zdolności literackie, możesz zyskać uznanie w tej dziedzinie.

Sprawdzisz się wszędzie tam, gdzie potrzebny jest kontakt ze słowem pisanym.

Inne zawody: antykwariusz, bibliotekarz, geolog, fizyk, inżynier, jubiler i znawca kamieni szlachetnych.

Kochasz przyrodę, więc odnajdziesz się w pracy związanej z rolnictwem, ogrodnictwem, zielarstwem, leśnictwem.

Dobrze się czujesz tam, gdzie jest woda, więc sprawdzisz się jako  marynarz i żeglarz.

Możesz założyć agencję matrymonialną lub być menagerem (ale nie w korporacji typy run rat).

Dobry będzie z ciebie znawca i mecenas sztuki (to dla tych z zasobnym portfelem).

Masz  szczególne predyspozycje do okultyzmu, jasnowidzenia oraz zgłębiania oraz praktykowania wiedzy tajemnej – możesz zająć się którąś z tych dziedzin, na pewno osiągniesz w niej perfekcjonizm.  
 

Jeśli w Twoich imionach i nazwisku brakuje litery: Y, P, G …
Dotykamy bardzo delikatnego tematu i w tym miejscu podkreślam, że nie chcę zranić niczyich uczuć ani przekonań religijnych.  Brak liter o wibracji 7 jest równoznaczny ze zlekceważeniem rozwoju duchowego w którymś z wcieleń. Nie uczyniłeś tego świadomie. Brakująca siódemka jest rezultatem EPOKI RYB i dotyczy kręgu duchowieństwa i wiernych z obszarów wiary chrześcijańskiej.  Kler nie nawiązał duchowych związków z ludźmi.  Należałoby dodać, że nie zrobił tego także w odniesieniu do Boga. Brak siódemki oznacza brak prawdziwej wiary...
Przerabiasz ten deficyt w taki sposób, że temat wiary nieustannie przewija się w twoim życiu. Co jakiś czas izolujesz się, ponieważ chcesz być sam ze swoimi myślami, ze swoimi przekonaniami i domniemaniami na temat Boga i jego istoty. Jesteś człowiekiem raczej zamkniętym, o bogatym wnętrzu, lecz z nikim się nie dzielisz jego zawartością.
Przed Tobą stała lekcja odróżniania spraw o wiekuistym znaczeniu od tego, co przemijające. 

Jeśli suma liczb wchodzących w datę Twojego urodzenia daje liczbę 7:

Twoim PRZEZNACZENIEM jest  MĄDROŚĆ I SAMOTNOŚĆ – poprzez ROZWÓJ WEWNĘTRZNY, ZROZUMIENIE UKRYTYCH PRAWD, WTAJEMNICZENIE.

Poznaj tajemnice wiedzy mistycznej. Ludzie twojego pokroju bywają kapłanami lub doradcami duchowymi. Będziesz samotny nawet w tłumie, ale samotność jest ci potrzebna...
Nie gromadź dóbr materialnych, nie skupiaj się na stanie posiadania – otrzymasz to, czego potrzebujesz i będziesz wzrastać w życiu w duchowym, o ile zaufasz, że Wszechświat, Absolut, Bóg chce ci dać wszystko czego potrzebujesz i robi to we właściwym czasie...
Z powodu filigranowej budowy i raczej słabego zdrowia wskazane jest, byś często wypoczywał.
Niczego nie szukaj, nie goń za niczym, przyjmuj to, co niesie ci życie.
W zrozumieniu świata istniejącego poza zmysłami, w zrozumieniu siebie samego pomoże ci medytacja.
Odnajdziesz siebie w ciszy. Twoim żywiołem jest WODA, CICHA I GŁĘBOKA.
Sławne Siódemki:  Marcel Proust, Edgar Allan Poe, Franciszek Liszt, La Fontaine, Ludwik Pasteur, Marylin Monroe, Greta Garbo, Fiodor Dostojewski, Fryderyk Nietzsche, Voltaire.

Opracowanie autorskie: Anna Małgorzata Bogusz