Google+ Followers

piątek, 9 listopada 2012

KODY INKARNACYJNE W NUMEROLOGII II - SZAMAN I WOJOWNIK


 

Szaman – Wojownik – Biznesmen

Z pewnością dobrze znacie ten typ urody: sylwetka silna, ruchy sprężyste, wyraziste rysy twarzy, mocne spojrzenie, które zdaje się przenikać rozmówcę do „gołej kości”, niski głos wibrujący pewnością siebie. W rozmowie – zawsze na dystans pomimo uprzejmości i nawet pewnej kurtuazji. Wypowiada zdania pełne konkretów, szczere, precyzyjne, żadnych kamuflaży. Lubi jasne sytuacje, wszelkie dwuznaczności i matactwa wywołują u niego grymas niechęci. Budzi podziw umiejętnością widzenia perspektyw projektowanych przez siebie przedsięwzięć, uzmysłowienia sobie struktur logistycznych, śmiałością zamierzeń i planów.

Spotkasz go, rzadziej – ją w gabinecie wyposażonym na miarę już nie 21., ale 22 wieku, gdzie okazale demonstrują jego niewątpliwe osiągnięcia zdjęcia i dyplomy oprawione w kosztowne ramki, podziękowania, a także puchary zdobyte w licznych turniejach sportowych.  Jest mózgiem i sercem przedsiębiorstwa – jako prezes korporacji bądź dyrektor lub członek zarządu przedsiębiorstwa, które przoduje na rynkach światowych i nieustannie jest na ustach maklerów giełdowych.

Od rana kipiący energią po pobycie w siłowni lub długim biegu, pachnący drogą wodą po goleniu, nienagannie ubrany z dyskretną elegancją w markową odzież, na którą niejeden z jego pośledniejszych pracowników pracowałby rok.

Biznesmen – nazwijmy tak ten typ osobowości. Zwykle kojarzymy sobie biznes ze sferą materialną: pieniądze, interesy, logika,  cóż to za przyziemność – pomyśli nie jeden z nas, po chwili dodając: do tego wystarczy zaangażować lewą półkulę. I w duchu dopowie: Ja tam wolę swoją aktywność prawopółkulową.

Lecz czy zastanawialiśmy się kiedyś, jaką rolę w życiu i przedsięwzięciach tzw. biznesmena pełni intuicja? Tak! Właśnie intuicja. Zastanawiające jest to, że osoby tego pokroju na ogół nie chcą mówić o swoich przeczuciach, jakby wstydzili się tego, a jednak w swoich przedsięwzięciach osiągają sukcesy nie tylko dzięki żelaznej dyscyplinie w działaniach oraz logice myślenia – wbrew tym pozorom intuicja jest nieodzownym czynnikiem w wybieraniu najlepszych rozwiązań. Dlatego mówi się o niektórych ludziach, że mają „żyłkę do interesu”. Ta żyłka jest właśnie owym błyskiem intuicji, który pojawia się jak na zawołanie, gdy przydarza się okazja, by wykorzystać sprzyjające okoliczności lub zaryzykować śmiałe choć niebezpieczne posunięcie, niosące za sobą fortunę. Czyli aktywność prawej półkuli wcale nie odgrywa tu pośledniej roli. Dlaczego? Ponieważ ten typ osobowości na ogół równoważy w sobie zarówno wpływy duchowe, jak i ziemskie, materialne. To może dziwić, ale tak jest.

Numerologia (i nie tylko ona) kategoryzuje ludzi a taki zabieg upraszcza i sprowadza różnorodność do pewnych jednolitych paradygmatów. To prawda. Jednakże może nas zadziwić fakt, jak pozornie nie mające z sobą wiele wspólnego typy ludzi znaleźć się mogą w obrębie jednej kategorii.

Weźmy jako przykład tytułowe zestawienie: biznesmen - wojownik - szaman. Na pierwszy rzut oka: jakie wspólne cechy może mieć opisany powyżej typ człowieka z postacią wojownika? No... jeszcze... A szamana/szamanki? Trochę trudniej znaleźć podobieństwa: tam notowania giełdowe, konta, fuzje a tu: dźwięk bębna, zaśpiew duszy, uzdrawianie, władza duchowa. A jednak...

Z punktu widzenia numerologii, tym, co łączy te trzy typy jest liczba 8, a ściślej – jej mocna pozycja w dacie urodzenia.
Spójrzmy na samą Ósemkę: 8 dwie czasze – jedna osadzona na ziemi, druga dosięgająca nieba, rozpięta pomiędzy dwoma poziomami, materialnym i duchowym. Idealna równowaga poziomów. Ogromny wysiłek przechodzenia od poziomu ziemskiego do niebiańskiego – spójrzcie na ten wąski przesmyk! Ósemka jest mocna, solidnie osadzona w podłożu, czerpie bowiem z niego swoją siłę i moc. Lecz dla spełnienia się w życiu musi przejść przez ten wąski przesmyk na plan duchowy, aby sięgnąć po nieskończoną energię z obszarów świata pozaziemskiego, dopiero wtedy jest kompletna i spełnia się swoim wcieleniu.

Kiedyś, gdy byłam początkującym numerologiem, myślałam, że „ósemkowicze” to ludzie twardzi, niewrażliwi, skoncentrowani na przyziemności, myślący tylko w kategoriach zysków i pomnażania. Kiedyś moja koleżanka „podrzuciła” mi swojego klienta, któremu robiła masaże Ma-uri. Zaczęłam analizować jego portret i była to dla mnie wzorcowa Ósemka o dużym potencjale, z lekką nutką fantazji, człowiek do bólu zorganizowany, poukładany jak niezawodny szwajcarski zegarek z tych z najwyższej półki. Po jakimś czasie koleżanka powiedziała mi, że jej klientowi bardzo podobała się moja analiza, utożsamia się ze wszystkim, co mu napisałam. Ale potem zaczęła mi opowiadać (za jego zgodą) o tym, co działo się z nim podczas tańca Ma-uri: ten człowiek po kilku minutach masażu odlatywał, zwiedzał najdalsze zakątki Wszechświata, odległe planety, epoki, bywał chyba nawet w innych wymiarach. Wielu rzeczy nie potrafił nazwać, nie wiedział, o co tu chodzi w tym wszystkim, lecz było to oczywiste, że musiał być już wcześniej otwarty na inne poziomy rzeczywistości. Wyleczyłam się więc ze swego dotychczasowego przekonania.

Wracamy do Ósemki: jeśli urodziłeś/aś się w sierpniu – z całą pewnością we wcześniejszej inkarnacji/inkarnacjach byłeś/aś wojownikiem lub szamanem. Dotyczy to także dnia urodzenia, czyli 8. dnia miesiąca kalendarzowego, a także - dnia 17. i 26. (Suma liczb miesiąca urodzenia i dnia urodzenia, tworząca liczbę tzw. szczytu formującego osobowość – 8 - znamionuje koloryt i rodzaj wyzwań życia, inaczej klucz wcielenia,  rolę do odegrania w tym życiu, lecz nie daje informacji o roli odgrywanej w poprzedniej inkarnacji.)

Jeśli Twoim miesiącem urodzenia jest miesiąc 8. – czyli sierpień, z pewnością Twoja przeszłość inkarnacyjna musiała łączyć się z elementem sprawowania władzy – mogła to być władza duchowa – taka, jaką sprawuje osoba reprezentująca typ szamana: energia pobierana z ziemi, z drzew, z żywiołów. Łączność z duchami ziemi i nieba, łączność z trzema poziomami rzeczywistości: królestwem podziemia, królestwem naziemnym, królestwem ponad ziemskim poziomem. Odosobnienie stwarzające dystans i budujące klimat poszanowania, podziwu i nabożnego lęku. Ogromna siła duchowa połączona z mistrzowskim opanowaniem ciała, zdobytymi dzięki rytuałom inicjacyjnym, które wiążą się najczęściej z dużą traumą pokonywanych wyzwań i przebywanych prób. Mądrość okryta tajemnicą i przekazywana tylko następcom, godnym następcom. Kiedy tańczyłeś w swoich maskach, strojny w pióra, kiedy uderzałeś rytmicznie w swój bęben, zbierały się wokół ciebie duchy zmarłych, przychodziły dusze upolowanych zwierząt, pojawiali się przewodnicy duchowi a Niebo i Ziemia wspomagały cię, dając ci swoją WIEDZĘ I MOC!

Jeśli byłeś/aś  wojownikiem, z pewnością powierzono ci jakiś rodzaj przywództwa, a swoje umiejętności, siłę i zręczność wypracowałeś od najwcześniejszych lat wśród ćwiczeń, bólu, zaciętości, dyscypliny, z żelaznym uporem i konsekwencją. Twój umysł stał się jasny i czysty dzięki dyscyplinie ciała i szkoleniu w sposobach ataku i obrony. Stałeś się już jako szeregowy wojownik zaczątkiem dobrego stratega i taktyka, zauważono także Twoją determinację w drodze do celu, jak i twarde serce, często bezwzględne i nie znające litości dla wroga. Kiedy kłusowałeś przez bezkresne stepy i przestrzenie na czele swojego oddziału, rozpierała cię energia i radość, duma ze swoich podwładnych, dzielnych i dobrze wyszkolonych, wytrenowanych przez ciebie i ślepo posłusznych wszelkim twoim rozkazom. Czułeś sprężystość swoich mięśni, a  wiatr rozwiewający twoje włosy niósł ci powiew wolności, świadomość, że jesteś kimś, z kim trzeba się liczyć. Strzały w Twoim kołczanie były ostre a ręka i oko celne. Twój miecz lśnił złowrogo, wyostrzony wieczorami przy blasku ogniska i księżyca, a wyciągnięty z pochwy, drżał leciutko, jakby z pożądania gorącej, czerwonej krwi, którą przeleje.
 

Teraz pomyśl, co pozostało w Tobie z tych doświadczeń i doznań. W jaki sposób przekujesz te wzorce ukryte w podświadomości i wyłaniające się co jakiś czas w postaci nagłych przebłysków, w dyscyplinę, logikę, stanowczość, determinację, mądry upór, trzymanie się realiów z jednoczesnym sięgnięciem do obszarów i mocy duchowych? A może juz to robisz? Co zrobisz, aby nie pochłonęła cię doczesność, marzenia o bogactwie za wszelką cenę, z jak najmniejszym wysiłkiem? Co zrobisz, by w Twoim sercu nie panoszyła się bezwzględność, agresywność i brak tolerancji dla słabszych, dla tzw. nieudaczników? Jak będziesz postępowac z sobą, by rozwinąć i zachować nienaruszalne poczucie godności, szacunku do siebie i do innych?
To są Twoje lekcja na to wcielenie. Życzę Ci powodzenia. 

Jeśli urodziłeś się 17. dnia miesiąca oznacza to, że w poprzednich wcieleniach scaliłeś/aś w sobie zarówno bogactwo duchowe, jak i materialne, byłeś bardzo szanowany i podziwiany, otoczony wielką estymą. Teraz: jesteś spokojny, zrównoważony, logiczny i skoncentrowany. W tym życiu cechuje cię duża wrażliwość. Należysz do osób, na które można liczyć, ponieważ jesteś solidny i nie zawiedziesz tych, którzy pokładają w Tobie zaufanie.  Cechuje cię ogromna stałość poglądów, trudno więc cię wysadzić z raz przyjętego stanowiska, trzeba użyć bardzo mocnych argumentów.

Pamiętaj , że to ty musisz być szefem, chociażby z tego powodu, że nienawidzisz zajmowania się detalami, ktoś to musi zrobić za ciebie. Chyba że obejmiesz samodzielne stanowisko.

Wady? Jesteś cudownie naiwny/a a świat często doprowadza cię rozczarowaniami do załamań nerwowych.

Jeżeli urodziłeś/aś 26. dnia miesiąca, okazujesz ludziom współczucie, szacunek i zrozumienie. Jesteś raczej tradycjonalistą/tką. Świetny z ciebie przywódca, energiczny, zaradny, umiejący realnie ocenić rzeczywistość. Tylko nie wchodź z marszu na najwyższe stanowiska, bo często przeceniasz swoje możliwości. Chętnie dzielisz się wiedzą, a twoje przywództwo najlepiej wyraża się w rodzinie i w karierze zawodowej (typ szefa ukierunkowanego na ludzi i na zadania).

Co ci przeszkadza? Impulsywność (negatywny aspekt reakcji wojownika). Niecierpliwość. Jeśli sobie z nimi nie poradzisz, napytasz sobie biedy na wszystkich płaszczyznach życia. Lekcją wcielenia jest ponadto nauka zaufania do samego siebie a życie będzie cię egzaminowało z tego przedmiotu, nawet ekstremalnie. (Nieprzypadkowo wiem coś o tym!). 

Drodzy Ósemkowicze, cóż mogę Wam powiedzieć na zakończenie: Drogi Prezesie, Dyrektorze, Kierowniku, Dowódco, Menagerze – sprawowanie władzy, jej zasięg, uzyskiwanie kompetencji w tym zakresie, etyka władzy, stosunek do dóbr materialnych, etyka pozyskiwania dochodów, szacunek dla drugiego człowieka, pomaganie innym przez dawanie wędki, nie - ryby – to wszystko to są Wasze tematy doprzerobienia w tym wcieleniu. Posiadacie przepiekny dar, być może nawet nie zdajecie sobie z tego sprawy: macie wyjatkową zdolnośc do transformacji. Ósemka jest właśnie liczba transformacji z poziomu materialnego do duchowego. Jesteście mocno osadzeni w ziemi, macie mocno rozwinięte trzy dolne czakry, które decydują o przetrwaniu, na poziomie jednostkowym i społecznym oraz o zyskaniu znaczenia w świecie, a jest to warunek niezbędny dla rozwoju czakr wyzszych, który wiedzie ku obszarom duchowości i kontaktom z wielowymiarowością rzeczywistości. Z pewnością pamiętacie te słowa Wieszcza z IV Księgi Dziadów:

Posłuchajcie i zważcie u siebie,
że według Bożego rozkazu,
kto nie tknął ziemi ni razu,
ten nigdy nie znajdzie się w niebie.

Te słowa opisują nie tylko zalecenie dla wibracji 8, skierowane są bowiem o nas wszystkich, którzy z większym lub mniejszym trudem zmierzają do przodu poprzez rafy i niebezpieczeństwa swoich prywatnych wypraw po złote runo duchowości.

Życzę Wam pięknej i mocnej realizacji siebie, na najwyższym poziomie.

Anna Bogusz-Dobrowolska

(Opierałam sie na materiałach H. Wildy-Kowalskiej, Nataszy Czarmińskiej i Małgorzaty Brzozy oraz własnych przemyśleniach i badaniach.)