Google+ Followers

niedziela, 10 listopada 2013

Co z tym zerem?

Co z tym zerem?
Jest ono liczbą, czy nie jest? A jeśli tak, jakie są jego cechy? Co ono naprawdę oznacza i jak je traktować w numerologii?
  
 
Aby odpowiedzieć na to pytanie, proponuję krótkie podsumowanie poprzednich rozważań.
Cykl 1 – 9                                                                                                             Zakończyliśmy naszą rozmowę na temat Cyklu liczb 1 – 9. Wspólnie przemierzyliśmy drogę, począwszy od wyłonienia się z chaosu Pierwszej Istoty (1), która świadoma siebie jest gotowa do ekspansji swojej świadomości, którą nadaje wszystkiemu temu, co wyłania - tworzy z niebytu. Poznaliśmy Drugą Osobę Dialogu (2), równą  Pierwszej Istocie i gotową do zgodnego pójścia w ślady Partnera. (I tutaj dygresja: Tak naprawdę nie ma czegoś takiego jak kolejność – pierwszy, drugi - związana z chronologią ani tym bardziej wartościowania – lepszy, gorszy, są to różne rodzaje energii oraz ich częstotliwości.) Następnie poznaliśmy wspólną kreację 1 i 2, nowe Istnienie (3), radosne, niezależne i promieniujące serdecznością i wiedzą, światłem dla świata. Zobaczyliśmy, jak tworzą się  mocne podwaliny pod ugruntowanie i określenie formy (4), jako bezpiecznego domostwa dla bezpieczeństwa życia i działania w świecie. Mogliśmy także podziwiać świadome wyrywanie się z okowów formy, w imię wolności i eksploracji nowych obszarów do poznania (5). Jednakże każdy znużony poszukiwaniami Odys kiedyś musi powrócić do swojej Itaki, gdzie przywita go jego Penelopa (6), wierna żona i ostoja miłości małżeńskiej i harmonii rodzinnej. Zacisze domowe sprzyja spokojnej i samotnej refleksji nad prawdami świata (7), który się badało z takim zapałem, a siłę i mądrość nabyte dzięki doświadczeniom życia i jego przygodom oraz badaniom  można wykorzystać dla budowania stabilnego przedsięwzięcia, które przyniesie profity materialne, dla większego dobrobytu i mocnego zaznaczenia swojej pozycji w świecie (8). Cykl rozpoczął się od żywiołu ognia i na nim zakończy kiedy gotowa do poświęceń rewolucjonistka (9) podłoży ogień pod przestarzałe, lecz nacechowane chciwością i pogardą wzorce, by na ich popiołach mógł zrodzić  się nowy, lepszy świat.                                                                                                                                                                                                Cykl 1 – 9 …podniesiona do góry batuta dyrygenta, na koniec pięknym, wyrazistym gestem kończąca określoną frazę, by podnieść się ponownie dla odegrania następnej.                                                                                                                                                                                                                    Jeden cykl - pierwszy z kręgów spirali  ewolucji wszechrzeczy.  
Od tego momentu zaczynają pączkować  następne cykle liczb wzbogaconych zerami: najpierw jednym, potem tych zer przybywa za każdym obrotem wzdłuż linii spirali.




 
Zadajmy sobie to pytanie: czym jest zero? Na czym polega jego moc i znaczenie dla energetyki wartości wibracyjnej  poszczególnych, opatrzonych nim liczb?
Czym jest zero?                                                                                                                          Równie łatwo można by zadać pytanie: Czym zero nie jest? - ponieważ magia tej liczby (niektórzy nie uważają go za liczbę) polega na tym, że jednocześnie oznacza ono Nic, Pustkę, Punkt, w którym nic się nie dzieje, Neutralność, jak również Potencjał dla Wszystkiego, Pełnię Wszelkich Możliwości, Wszystko, Moc Stwórczą w stanie gotowości.
Tajemnica zera jest tajemnicą wszelkiej Kreacji, dlatego przypisuje mu się właściwości mistyczne. Jak wiemy, Zero dodane do jakiejkolwiek liczby, powiększa ją dziesięciokrotnie, odpowiednio dwa zera dają stukrotne powiększenie, trzy – tysiąckrotne i tak dalej – w nieskończoność.                                                                                                                                                                                                                Podobnie wygląda ekspansja stwarzania światów, ale powróćmy do stanu przed Początkiem, czyli Punktu Zero, który jest wielkim NIC, a zarazem zawiera w sobie Wszystko, Pełnię. Z tej pustki wyłania się 1, czyli JESTEM. Charakterystyczne jest to, że 1 dodane do 0 pozostaje tym samym (0 + 1 = 0). Ale JESTEM jest równoznaczne z deklaracją samoświadomości i od tej chwili nic nie pozostanie takie samo, 1 istnieje, chociaż jest tylko abstrakcją, bez przejawiania się w świecie poprzez materię. Jednakże SŁOWO zostało wypowiedziane i teraz do 1 dołącza się działanie 0 (jako pozornego Nic zawierającego w sobie Wszystko), które tworzy materię:  1 + 0 = 10 (10 jako materia). Teraz pozostaje już tylko rozkrzewianie raz puszczonego w ruch mechanizmu kreowania, które rozgałęzia się w bogactwo i różnorodność bytów, według wzorców i paradygmatów zawartych w JESTEM, który swoją świadomością wchodzi w całe dzieło Stworzenia, przenikając je i doświadczając za jego pośrednictwem światów oraz istot przezeń stwarzanych, jak i stwarzanych przez tych, których uczynił z samej ich natury kreatorami na swoje podobieństwo.  




                                                                                                                                                                                                                                          W ten sposób wszelkie wymiary, wszelkie wszechświaty powstają, żyją, pulsują i umierają, by powstać mogły nowe, w harmonijnych i nieharmonijnych częstotliwościach liczb, które są sygnaturami poszczególnych częstotliwości wibracyjnych wszechobecnej energii. Co do samej dysharmonii, JESTEM „przyzwala” na nie, ponieważ priorytetem jest doświadczanie. Dlatego na wyższych poziomach świadomości  jest akceptacja bez oceny, natomiast w rzeczywistości dualnej, gdzie trwają szczególnie intensywne lekcje, tego typu postawa, czyli akceptacja poprzez bezwarunkową miłość otwiera przejście do wyższych wymiarów.
Zejdźmy teraz do naszych ziemskich realiów i popatrzmy, jak obecność zera wpływa na niektóre z liczb w pojęciu numerologii. Ponieważ są to liczby złożone i jako takie dają się redukować do jednej cyfry, pojawia się termin: ‘podliczby’, dzięki rozpatrywaniu których można odkryć ukryte znaczenia, jakie niosą ze sobą połączenia poszczególnych cyfr. Zacznijmy od stwierdzenia, że zero dodane do każdej liczby nie tylko potęguje jej działanie, ale niesie także z sobą pewną dozę tajemniczości (wszystko może się wydarzyć), nieokreśloności, a czasem wręcz nakazuje czujność, bowiem zapowiada potencjalne przykre wydarzenia. To ostatnie w znacznym stopniu uzależnione jest od miejsca, w jakim znajduje się Zero w Drodze Życia człowieka. Jest to Zero w pozycji negatywnej, jeśli dana osoba nie pracuje nad sobą, może być jej trudno …  
A oto kilka przykładów, w jaki sposób 0 wzmacnia działanie liczby pojedynczej.
10                                                                                                                                          Wzbogacona Jedynka ma w sobie świadomość miejsca, z którego zeszła na Ziemię. Stoi na niej twardo, lecz wzrok ma utkwiony w górze. Energia Koziorożca i Saturna. Jej cechy to ogromna siła przetrwania, determinacja i oparte o uznany system dążenie do góry we wszelkich aspektach życia.  Zero przydaje refleksyjność, świadomość faktu, że życie jest jak strzała, która raz wystrzelona z łuku, zmierza do przodu bez końca. Dziesiątka posiada już poznanie pierwszego cyklu w spirali rozwoju i jest świadoma głębi atrybutów dualnej rzeczywistości: głębi początku i głębi końca, głębi zła i dobra, wysokości i niskości, wschodu i zachodu, północy i południa. Jest Mistrzem, ponieważ rozumie, że koniec złączony jest z początkiem, że energia, moc i wiedza przepływają z nieba do ziemi i z ziemi do nieba. Wie, że wieczna męskość przebywa w wiecznej kobiecości.
U pitagorejczyków dziesiątka była symbolem doskonałości, gdyż jest liczbą, do której dążą wszystkie liczby znajdujące się przed nią. Symbolizuje absolutną doskonałość wszechświata.
Z tej doskonałości  wywodzi się każda liczba. Dziesiątka  jest granicą jedności powiększonych przez dodawanie.
W Starym Testamencie: dziesięć przykazań, dziesięć plag spuścił Bóg na Egipcjan, oddawanie dziesięciny, dziesięć dziewic, dziesięciu trędowatych.
W Apokalipsie 10 oznacza całkowitą liczbę spraw ziemskich, dziesięć rogów nosi Smok – Szatan, a także Bestia wychodząca z morza.
Dziesięć SEFIROT – hebrajska liczba w kabalistycznych rozważaniach ezoterycznego mistycyzmu, emanacja sił, poprzez które miał się objawić Stwórca z „Ajn Sof” (nieskończoności).
Sefiroty, zwane koronami, atrybutami, zasadami i krokami, są to: najwyższa korona, mądrość, inteligencja, miłość, potęga, piękno, wieczność, majestat, płodząca siła, ziemia (róża).
Liczba dziesięć zwana jest przez mistyków RĘKĄ BOGA, o naturze słonecznej, nieskończonej, duchowej.
40
W starożytności była to liczba magiczna, symbol czasu pokuty jako okresu oczyszczania, by odrodzić się DO NOWEGO ŻYCIA, okres kary, modlitwy, okres wyczekiwania, przygotowania.
Wody potopu spadały na ziemię przez 40 dni i 40 nocy.
Mojżesz przebywał na górze Synaj przez 40 dni i 40 nocy.
Jezus pościł na pustyni przez 40 dni.
Jahwe rzekł: „Synowie wasi będą TUŁACZAMI na pustyni przez 40 lat”.
LICZBA 40 W Koranie występuje jako długość czasu pokuty, cierpienia, przygotowań i wytrwania.
Jeżeli dobrze przeżyjemy CZTERDZIESTKĘ, dodana nam będzie DZIESIĄTKA, jako zapłata,  i otrzymamy niezmiernie szczęśliwą liczbę PIĘĆDZIESIĄT.
50
Liczba pięćdziesiąt zawsze oznacza czas radości. Każdy pięćdziesiąty rok dla Hebrajczyków był „rokiem jubileuszowym”. 50 oznacza wybawienie od trudu, radość, pełną błogosławieństw wieczność, doskonałe dobro.
Rok pięćdziesiąty w Izraelu był rokiem wyzwolenia niewolników, rokiem darowania długów, odpoczynku dla ziemi i do wszelkiej pracy na roli oraz był rokiem odzyskania odziedziczonych po ojcach pól i domów, które z powodu ciężkiego położenia właściciela przeszły w obce ręce.
Pierwszy dzień Zielonych Świątek jest pięćdziesiątym dniem po zmartwychwstaniu Pana (dziesiątym po Jego wniebowstąpieniu). Pięćdziesiąt to czas wiecznie trwającego wesela.




 
Jak widać, nie jest to istotne, czy Zero nazwiemy liczbą, czy uznamy, że jest ono rodzajem abstrakcyjnego dodatku, który czyni ogromne różnice. Jako jednoczesne NIC i WSZYSTKO dodaje potęgi pierwszemu cyklowi liczb (pierwszym częstotliwościom wibracyjnym) i jest głównym sprawcą wzrastania, rozwoju i ekspansji po liniach wielości spirali rozwoju wszechrzeczy, które wiodą w swoim ruchu do … JEDNOŚCI, czyli do punktu Zero!

Anna Małgorzata Bogusz

(Fragmenty wyróżnione innym kolorem - za: Konspekt p. H. Wildy-Kowalskiej