poniedziałek, 2 czerwca 2014

Sparaliżowani i bezsilni - 5 etapów porzucania postawy niezdolności do działania


Sparaliżowani i bezsilni - 5 etapów porzucania postawy niezdolności do działania



Poniedziałek, 19 maja 2014 r. (wysłano 23 maja 2014 r.)


 

Rodzina świstaków dała mi w tym tygodniu mocną lekcję na temat niezdolności do działania, bezsilności, paraliżu i poczucia beznadziejności, co przywołało nawrót kilku bolesnych spraw z mojej przeszłości. Podejmując decyzję, czy mam dać się pokonać przez sytuację, nie sądziłam, że mogę ją kontrolować albo podjąć działania w celu rozwiązania jej, a to a kolei wyzwoliło mnie z poczucia, że jestem ofiarą, z bezsilności, wściekłości i stanu paraliżu, więc uporałam się w pełen mocy sposób z niektórymi z moich głównych wyzwań życiowych (i uratowałam ogród przed rodziną głodnych świstaków. Opowiadam o tym, aby przekazać wam 5 etapów, przez które można przejść, by zamienić porażkę w działanie.

Widywałam świstaki na swoim podwórku przez ostatnie dwa lata i wiedziałam, że przemieszkują pod moim domem. Lecz nie byłam czujna, aż do chwili, kiedy ostatnio zajęły na stałe  rezydencję pod werandą i urodziło im się czworo maleństw. W zeszłym tygodniu, kiedy siedziałam przy biurku, rozmawiając z klientami, zauważyłam, że trójka małych codziennie przechodzi przez podwórko, mlaszcząc pośród moich roślin. Poczułam złość, beznadzieję i bezsilność, ponieważ nie wiedziałam, jak im przeszkodzić. Jeśli nie zrobiłabym tego, nie tylko zdziesiątkowałyby mój ogród, ale i na stałe zakwaterowały się pod werandą.

Dlatego podjęłam akcję i wezwałam pracowników Animal Control, którzy pomogli mi wyłapać je, jedno po drugim i wypuścili je w dużym rezerwacie przyrody w pobliżu mojego domu (lecz wystarczająco daleko, by nie mogły wrócić). Obecnie ich nie ma, a dostęp do mojej werandy został zamknięty (zadrutowany siatką i zamknięty 50 funtami cementu). Nie przegapiłam tej lekcji, ponieważ, kiedy byłam zła, że tak bezdusznie zniszczyły całą moją pracę, którą włożyłam w ten ogród, (przecież były to świstaki) również czułam się jak ofiara, sparaliżowana i bezsilna, a to przywróciło mi niektóre wspomnienia z bardzo dalekiej przeszłości. Przeżywając jako dziecko uczucie bycia sparaliżowaną, ciągle jeszcze pamiętam, jak to jest, kiedy nie ma się nadziei i czuje się bezsilność w obliczu czegoś, czego nie da się kontrolować. Pamiętam tę złość, kiedy mi się to przytrafiło i wiedziałam, że mogę zaakceptować prognozę lekarzy, że nie będę już chodzić albo podjąć działania i niezależnie od tego, ile czasu i wysiłku to zabierze, chodzić normalnie, decydując się na życie swoim życiem, jako zwyciężczyni, nie – ofiara. (Pobierz moją książkę na temat pokonywania u siebie mentalności ofiary: The Difference Between a Victim and a Victor is I AM -  Różnica pomiędzy ofiarą a zwycięzcą leży w JA JESTEM).

Kiedy patrzyłam na małe świstaki mlaszczące w moim ogrodzie, pierwszym odczuciem był gniew z powodu lekceważenia przez nie mojego wkładu finansowego na zakup roślin oraz czasu i wysiłku, kiedy sadziłam je. Potem przyszło uczucie bezsilności, kiedy zastanawiałam się, jak się ich pozbyć – one były bardzo szczęśliwe, bezpieczne i miały wygodne legowisko pod werandą a ja nie jestem w stanie zabijać zwierząt, niezależnie od tego, jak bardzo nie chcę ich w moim domu. Przyszło odczucie pewnej beznadziejności, ponieważ sytuacja wyglądała na taką. Było to odczucie przytłoczenia i sparaliżowania, na które zwróciłam uwagę, ponieważ najpierw myślałam, że nie da się nic zrobić, one zostaną tu i wyjedzą wszystko z mojego ogrodu, po czym odejdą, o ile w ogóle to zrobią. Czułam się jak w kleszczach, ponieważ nie miałam pewności, jak poradzić sobie z tym problemem.

Wyłapywanie zwierząt było łatwe, dzięki wsparciu w postaci jabłek (wygląda na to, że bardzo je lubią) oraz mocnych metalowych pułapek, które dostarczyła Animal Control. Rozmieściliśmy kolejno pułapki i przynęty i już po godzinie usłyszałam trzask zamykającej się pułapki i poszłam, by zobaczyć w niej uwięzionego świstaka.  Następnie pułapkę zabierano i wypuszczano zwierzę, pozostawiając mnie z kolejną pułapką czekającą na następnego świstaka. Zajęło to trzy dni i jeśli wydaje wam się, że kosztowało to mnóstwo mojego czasu, energii i uwagi, nie mylicie się. Miałam nadzieję, że wyłapiemy je wszystkie, lecz trochę obawiałam się, że nie będą współpracować. Na szczęście współpracowały i teraz pozbyłam się ich wszystkich.

Kiedy czujemy się bezradni i bez nadziei w obliczu zmian życiowych, kiedy mamy dokonać wyborów, które zmieniają nasze życie – możemy zaniechać działania lub je podjąć. Jest to życiowa zmiana, ponieważ decydujemy się robić w danej chwili coś, co odmieni kurs naszego życia z punktu wyjściowego. Kiedy wybierzemy zaniechanie działania, jesteśmy przekonani, że nie mamy kontroli nad sytuacją, popadamy w uczucie beznadziejności, stajemy się jak sparaliżowani i czujemy, że nie mamy kontroli. Zaniechanie działania może stać się nawykiem i jedno takie zaniechanie może prowadzić do takiego okresu życia, kiedy będziemy akceptować to zaniechanie, nawet zanim zadamy sobie następujące pytanie: „Czy mam jakieś inne opcje?”Kiedy nie umiemy kontrolować sytuacji, zawsze możemy kontrolować swój wybór, co do tego, co możemy zrobić. Jest to częścią podejmowania działań.

Paraliż, bezsilność i uczucie beznadziei są stanem umysłu – zaczynają się wraz z naszymi przekonaniami. Niektóre wyzwania są trudniejsze od innych, lecz każde wyzwanie ma drzwi wyjściowe (które mogą być ukryte przed patrzącym), o ile zdecydujemy, że poszukamy ich na skutek pierwszego przekonania, że one istnieją, a następnie podejmiemy działanie, aby przez nie przejść i wyjść. Szukanie nowych rozwiązań, proszenie o pomoc, decydowanie, że staniemy ponad sytuacją i otrzymamy potężną pomoc , są wszelkimi wyborami działania, jakie możemy podjąć w każdej sytuacji. Jeśli chcemy spowodować ruch energii, musimy chcieć dać energię ścieżce, którą będziemy iść a ta ścieżka to zarówno klęska jak i zwycięstwo, paraliż i ruch, gniew i frustracja albo usytuowanie potężnych intencji dla działań na rzecz zwycięstwa, i przejście do przodu, poza daną sytuację.

Rozwiązanie tych wyzwań życiowych jest częścią naszej wzniesieniowej podróży, ponieważ symbolizują one to, z czym przyszliśmy tutaj, aby przetransformować. Nie jesteśmy tu po to, by przezwyciężać cierpienie, jesteśmy tu po to, by nauczyć się, jak żyć życiem, które jest wolne od cierpienia i robimy to, stając twarzą w twarz z wyzwaniem i transformując nasze przekonania. Tym samym radzimy sobie z tym wyzwaniem oraz innymi, podobnymi do niego.. Wybieramy każdy z aspektów ścieżki naszego życia, wyzwania i wszystko, dlatego możemy żyć z większą mocą, wyrównani z różnymi aspektami naszej mocy (tymi, które tworzą radość, pokój, miłość i obfitość zamiast bólu i cierpienia) i współbrzmią z naszymi boskimi i ludzkimi aspektami pracy w partnerstwie.

Poniżej masz podane 5 etapów odchodzenia od postawy zaniechania działań do decyzji podejmowania ich:

Etap 1: Jaka jest sytuacja, w obliczu której stoję? Określ jasno, na czym ona polega i uprość ją do najbardziej podstawowych elementów. Przykładowo: Coś albo ktoś narusza twoją przestrzeń, utrata finansów, bezpieczeństwo emocjonalne i fizyczne lub coś, co zakłóca spokój twojego umysłu i serca.

Etap 2: Czego tak naprawdę obawiasz się w tej sytuacji? Czy jest to coś na stałe, że nigdy nie dojdziesz do siebie, coś, co wypali piętno na całym twoim życiu? Zrozumienie własnych obaw jest najważniejszą częścią, ponieważ jest to coś, do czego się odnosisz, kiedy podejmujesz działanie.

Etap 3: Jak myślisz, co się stanie, kiedy ta sytuacja będzie trwała nadal? Udzielenie głosu twoim obawom pomoże ci zidentyfikować je i widzieć sytuację z większej perspektywy. Jeśli myślisz, że niemądrze brzmi zdanie w stylu: „Nigdy sobie z tym nie poradzę „ lub „To się nigdy nie skończy” tworzysz pytanie, na które możesz odpowiedzieć.

Etap 4: Jakiego rezultatu spodziewasz się w tej sytuacji? Intencje są tworzone przez rezultaty, jakich chcemy, więc zidentyfikuj, jakich rezultatów pragniesz a potem wytwórz logiczną, możliwą do przejścia ścieżkę i to utworzy także ścieżkę dla energii, która utrzyma się do czasu zmiany sytuacji. Kiedy jesteś skupiony na rezultatach, zadajesz pytanie: „Jakie mam jeszcze opcje?”

Etap 5: Jakie działanie podejmiesz jako pierwsze? Bywa, że stoimy w miejscu, ponieważ zdaje nam się, że musimy zrobić wszystko na raz i nie wiemy – jak. Więc nie robimy nic, a wszystkim, co mamy zrobić, jest podjęcie pierwszego Etapu, a następnie – drugiego, który sam się zaprezentuje. Decyduj się na podjęcie jednego działania, a następnie będziesz wiedzieć, co robić dalej. Prośba o pomoc może być twoim pierwszym działaniem, nie lekceważ go, ponieważ może to być rozwiązanie, którego potrzebujesz.

Każde wyzwanie ma rozwiązanie, kiedy chcemy żyć życiem zwycięzców a nie – ofiar. Określam to w mojej książce  The Difference Between a Victor and a Victim is I AM i możecie o tym przeczytać. Podejmij swoje wyzwania i zdecyduj się na działanie. Każde działanie jest ważne, łącznie z tym, które zaczyna się wraz z decyzją, żeby nigdy już nie poddawać się bezsilności, stanowi sparaliżowania i beznadziei. Jaki jest twój pierwszy Etap działania?  Jaka jest według ciebie różnica pomiędzy Zwycięzcą a Pokonanym?

Copyright (c) 2014 by Jennifer Hoffman. Wszelkie prawa zastrzeżone.  Można cytować, tłumaczyć, przedrukowywać ten przekaz i nawiązywać do niego, pod warunkiem, że zamieścisz nazwisko autorki oraz dołączysz  link to http://enlighteninglife.com

 

 

Przekaz ten pierwotnie był opublikowany  here

Tłumaczenie: Euleya

środa, 21 maja 2014

Jak rozpoznasz, że otrzymujesz znak? – 5 przejawów


Jak rozpoznasz, że otrzymujesz znak? – 5 przejawów



Poniedziałek, 7 kwietnia 2014 r. (wysłane 19 maja 2014 r.)

http://spiritlibrary.com/uriel-heals/5-signs-youre-getting-a-sign

Kiedy prosimy o znaki lub potwierdzenie co do najlepszych, następnych kroków, wyborów na swojej drodze lub kiedy decydujemy się na użycie swojego  najwyższego potencjału lub możliwości, nie jest to znakiem (zamierzam często używać tego słowa w tym artykule), że mamy wątpliwości lub że brakuje nam zaufania. Szczególnie wówczas, gdy sądzimy, że  w przeszłości podjęliśmy wiele chybionych decyzji lub wyborów, będących wyrazem  naszej mniej lub bardziej bezsilnej jaźni, chcemy, aby tym razem pokazano nam, że możemy uzyskać odmienne rezultaty.  

Tak więc, prosimy o znak i następnie zazwyczaj nie zauważamy go, ponieważ myślimy, że pojawi się on jako coś okazałego, wspaniałego, boskiego i oczywistego. A jest to zwykle coś takiego jak zgubienie kluczyków do samochodu lub upuszczenie jajek na podłogę, albo otrzymujemy nieoczekiwany podarunek, wygrywamy na loterii, ktoś z naszej przeszłości ponownie nawiązuje z nami kontakt (co symbolizuje również radosne lub bolesne wspomnienia) lub ucieka powietrze z opon naszego samochodu.

Jakie informacje niosą te znaki? Zależy to od zadawanego przez nas pytania.

Jeden ze szczególnych dla mnie znaków pojawił mi się kilka lat temu, kiedy myślałam o partnerstwie z kimś w ramach przedsięwzięcia biznesowego. To partnerstwo nie układało się dobrze, było wiele problemów, osoba, z którą pracowałam, była trudna we współżyciu i zaczęłam zastanawiać się, czy nie powinnam wycofać się z tego przedsięwzięcia. Pewnego dnia włożyłam do garnka kilka jajek, chcąc ugotować je na lunch i wróciłam do swojego biura na te kilka minut, zanim się ugotowały. Nie wydawało mi się, że odeszłam na długo, kiedy poczułam zapach spalonych jajek, zaraz po tym, jak usłyszałam głośny huk. Pobiegłam do kuchni, którą wypełniał obłok dymu cuchnącego spalenizną i usłyszałam jeszcze kilka uderzeń pokrywki, która zaczęła odskakiwać. Skręciłam gaz i zmówiłam dziękczynną modlitwę za to, że przykryłam naczynie, ponieważ, kiedy woda się wygotowała, jajka pękły w garnku. Zajęło mi to nieco czasu, by przygotować nową porcje jajek i wyczyścić naczynie, tym razem stałam w kuchni, czekając, aż jajka się ugotują. Otrzymałam znak i zakończyłam to partnerstwo.

Skąd wiesz, że otrzymujesz znak?

Zacznij od zadawania właściwych pytań, na przykład:

Czy uzyskam rezultaty, których pragnę? (powinieneś upragnione rezultaty już mieć w zamyśle).

Jak mi to posłuży? Powinieneś wiedzieć, czy przyniesie ci to radość, czy utrudni życie.

Czy jest to właściwa dla mnie ścieżka, skoro mam się rozwijać i rozszerzać na swojej drodze?

Czy nie ograniczam swoich opcji, będąc zbyt konkretny, lub czy nie obawiam się lub wątpię w siebie i w swoje rezultaty?

Czy jest coś, czego nie widzę, a powinienem być tego świadomy? Naszą wizję ogranicza nasza wiedza, co do tego, co jest możliwe, opierająca się na doświadczeniach z przeszłości. Czy jest jeszcze coś, czego nie wziąłem jeszcze pod uwagę?

Czy ten wybór jest tak bardzo dla mnie znaczący, że ukrywam w sobie strach? Energia płynie w kierunku naszych najsilniejszych emocji i jeżeli jest to strach, stworzymy sobie to, czego się boimy.  

Czy naprawdę chcę tego rezultatu lub czy jest jeszcze jakaś inna, dostępna dla mnie opcja? Czasami pytamy o coś, co jak uważamy, możemy dostać, zamiast pytać o to, czego rzeczywiście chcemy. Jeśli mamy odwagę, by marzyć o czymś, co uważamy za niemożliwe, nowe ścieżki życia stają się możliwościami..

Poniżej wymieniono pięć sposobów rozpoznania, że otrzymujesz znak, który jest odpowiedzią na twoje pytanie:

1. Czy wydarza się w twoim życiu coś, niezwykłego lub nadzwyczajnego? Czasami znajdujesz banknoty, monety lub piórka lub widzisz powtarzające się sekwencje liczb lub liter. Monety i piórka są często sposobami, na jakie kontaktują się z nami aniołowie.

2. Czy dostrzegasz te same informacje na bilbordach lub tabliczkach rejestracyjnych, w piosenkach zasłyszanych z radia, które nawiązują do sprawy, a którą zapytałeś? Jeśli pytałeś o decyzję i ciągle widzisz bądź słyszysz ‘nie’ lub ‘tak’, wszystko to jest znakiem.

3. Czy otrzymujesz podobne komunikaty od ludzi, którzy wydają się mówić o tym samym lub wypowiadać się na temat twojej kwestii (o czym im nie opowiadałeś) i są zupełnie nieświadomi sprawy, o której myślisz? Jeśli zastanawiasz się, czy masz problem zdrowotny a wszyscy z twojego otoczenia zaczynają rozmawiać o tej kwestii, nawet ludzie, których nie znasz, prawdopodobnie powinieneś pójść i zbadać się, są to znaki, które są odpowiedzią na twoje pytanie.

4. Czy otrzymujesz od innych nieoczekiwane błogosławieństwa lub upuszczasz bądź niszczysz rzeczy, czego zwykle nie robisz? Pewna klientka miała wątpliwości co do swojego nowego związku i nagle mężczyzna, z którym była, zaczął niszczyć rzeczy w jej domu (nie robił tego celowo). Podniósł imbryk z herbatą i uchwyt sam odpadł, otworzył drzwi szafy i pokrętło samo odpadło, uszkodził kran w kuchni, a talerz, który miała od dziesiątków lat wyleciał mu z rąk i rozbił się na podłodze. Po kilku podobnych przypadkach zrozumiała te znaki i zakończyła swój związek.

5. Czy miewasz dręczące odczucie, że w jakiejś sytuacji coś jest nie tak? Czy miewasz dziwne sny lub martwisz się wieczorem tym, że mogą przyjść? Nasza intuicja jest naszym najmocniejszym przewodnikiem i podaje nam wewnętrzne sygnały, które powinniśmy wziąć pod uwagę.  Powracają do ciebie miłe bądź niemiłe sny na temat jakiejś sytuacji, jest to wskazówka od twojej intuicji na temat twojego wyboru. Zastosuj się do niej, ponieważ jej celem jest pomoc,, abyś odnalazł swoją najwyższą ścieżkę i osiągnął najlepsze rezultaty, które czasami mogą być przed tobą ukryte, lecz nie są ukryte dla twojej duszy i wewnętrznego przewodnika.

Byłoby miło, gdyby nasze znaki przybywały z nieba, na skrzydłach anielskich, przewiązane błyszczącą wstążeczką i spryskane magicznym proszkiem. Jednakże  zwykle pojawiają się one w formie codziennych sytuacji i mimo że ich przekaz jest jasny, możemy go nie zauważyć, jeśli szukamy anielskich skrzydeł i magicznego proszku.

Zadawaj więc mocne pytania, proś o znaki, a następnie bądź na nie wrażliwy. Przyjdą do ciebie i dadzą ci odpowiedź, jakiej potrzebujesz, chociaż nie zawsze musi to być odpowiedź, której pragniesz, ale to już inna sprawa. Pozostawaj dostrojony i skupiony, ponieważ odpowiedź zwykle masz tuż przed sobą, w formie znaku przysłanego specjalnie dla twojej korzyści, który pokaże ci, na co jesteś gotowy i jak masz stworzyć doskonałe rozwiązanie, na ten moment, w tej sytuacji.

Copyright (c) 2014 by Jennifer Hoffman. Wszelkie prawa wa zastrzeżone.  Można cytować, tłumaczyć, drukować lub nawiązywać do tego przekazu, pod warunkiem podania nazwiska autorki i zamieszczenia linku:  http://enlighteninglife.com
 

Przekaz w wersji oryginalnej znajduje się  here

Tłumaczenie: Anna Małgorzata Bogusz

 

 

piątek, 2 maja 2014

Cd. Czy musisz sięgać po swoje mistrzostwo?


Cd. Czy musisz sięgać po swoje mistrzostwo?

22

 

 

 
Realizacja pozytywna:

- Mistrz na wszystkich płaszczyznach często posługujący się nieznanymi prawami natury.

- Całkowite opanowanie swej osobowości.

- Silny wpływ na otoczenie.

- Urzeczywistnienie najśmielszych marzeń ludzkości.

- Siła okazywana we wszystkich dziedzinach, praktyczność.

- Materializm z duchem.

- Nauczyciel praktycznych umiejętności.

- Posiadanie na równi męskich cech, jak i żeńskich.

- Przenikliwość – dostrzeganie prawdy poza iluzją przy udziale silnych emocji.

 

- Bardzo silna energetyka – ogromna wytrzymałość fizyczna, psychiczna oraz siła ducha.

- Pełne godności i spokoju zachowanie, budzące respekt.

- Mocne trzymanie się swoich silnych i często niekonwencjonalnych opinii.

- Rezerwa i prostolinijność w kontaktach z ludźmi z zachowaniem nienagannej uprzejmości.

- Osoba, która sprawuje władzę na wszystkich płaszczyznach.

- Idealizm praktyczny, wcielający w życie koncepcje przychodzące z innych planów. (11 odbiera i przekazuje ludziom, 22 odbiera i realizuje).

Realizacja pośrednia:

- Lenistwo i obojętność, unikanie decyzji oraz działań.

- Frustracja i napięcie spowodowane napływem niezużytych, ogromnych energii.

- Ciągłe dolegliwości fizyczne i depresja.

- Ataki furii, rozgoryczenia i pretensji.

- Tendencje roszczeniowe wobec najbliższych i znajomych.

- Egzystencja szara i bezbarwna.

- Ciężka praca i trudne doświadczenia.

- Obstawanie przy swoich racjach a w przypadku zaakceptowania innej racji przedstawienie jej jako swojego punktu widzenia. (Także „złodziej pomysłów”).

- Zbytnie wybieganie z planami naprzód.

- Tendencja do szybkiego bogacenia się (za wszelką cenę).

- Wielomówność.

- Stałe poczucie niedosytu.

- Przecenianie siebie.

- Praca bez zadowolenia.

 

Realizacja negatywna:

- Zdolność do największej podłości bez najmniejszych skrupułów.

- Okrucieństwo.

- Bezwzględne wykorzystywanie innych dla swoich celów i potrzeb.

- Mordercy, kryminaliści.

- Złość na porządku dziennym.

- Czarna magia.

Sławne Dwudziestki Dwójki: John Assaraf John Kerry

Margaret Thatcher, John Kerry, Sir Paul McCartney, Dean Martin

S

 

33



 

Realizacja pozytywna:

- Zdolność do łatwego pobierania energii oraz wiedzy z ziemi i nieba i chętne dzielenie się wiedzą, talentami, udzielanie się dla dobrobytu i zdrowia innych.

 

- Sympatyczny i pełen wdzięku sposób bycia pomimo pewnego dystansu i powściągliwości.

- Miłość uniwersalna.

- Ciepło wewnętrzne okazywane na zewnątrz, życzliwość, empatia i gotowość do okazywania pomocy.

- Stałe dążenie do poszerzania swojej wiedzy i dzielenia się nią.

- Oddanie, poświęcenie się i współodczuwanie.

- Służenie najwyższym ideałom oraz poświęcenie się bez zawahania w ich obronie.

- Wysoki poziom etyczny, dobry pedagog i nauczyciel, opiekun duchowy, doradca.

-  Spokój, subtelność, szacunek dla wszystkich istot.

-  Uczciwość i prawdomówność.

- Umiłowanie sprawiedliwości i poszanowanie dla tradycji.

- Osoba budząca szacunek i zaufanie.

- Umiłowanie życia rodzinnego.

 

- Priorytetem jest stały rozwój duchowy.

 

Realizacja pośrednia:

 

- Zdobywanie wiedzy dla siebie, dla górowania nad otoczeniem.

 

- Sztywność w zachowaniu ze względu na potrzebę posiadania autorytetu.

 

- „Pokazowe” trzymanie się zasad.

 

- Obojętność, czasem sarkazm.

 

- Niechęć do udzielania się, okazywania pomocy, jeśli już – to ostentacyjnie i z późniejszym wypominaniem.

 

- Stawianie wyznawanych przez siebie zasad ponad wszystko, bez rozeznania sytuacji.

 

- Skłonność do oceniania i krytyki.

 

- Bezceremonialne mówienie prawdy w oczy z dużą satysfakcją, jeśli jest ona przykra.

 

- Osoba budząca respekt pomieszany z lękiem.

 

- Rezygnacja z własnych celów na rzecz kontrolowania rodziny i najbliższych osób („sprawowanie pieczy”).

 

- Jeśli poświęcenie – to z dużą ekspresją.

 

- Napływ silnych energii wywołuje frustrację i stany silnego napięcia emocjonalnego.

 

 

Realizacja negatywna:

- Znęcanie się psychiczne i moralne nad słabszymi.

- Sprawowanie bezwzględnej kontroli nad powierzonymi sobie osobami.

- System kar (i problematycznych nagród).

- Skrajna nieczułość na cierpienie innych.

- Priorytet zasad, regulaminów nad wszystkim.

- Arcy-łotr, sprzedawczyk dla własnych korzyści.

 

Słynne Trzydziestki Trójki:

Salma Hayek, Meryl Streep, Sinead O'Connor, Abbott Handerson Thayer, Francis Ford Coppola

 

44


 

Realizacja pozytywna:

- Niezwykła  osobowość.

- Niezwykle silna wola.

- Powodzenie towarzyszące we wszelkich przedsięwzięciach.

- Typ idealnego przywódcy w trudnych sytuacjach.

- Intuicja w działaniu, wspomożona niepospolitą odwagą i entuzjazmem.

- Rzadko spotykana energia, która napędza do realizowania z ogromnym rozmachem ideałów i celów o ogromnym zasięgu i znaczeniu.

- Wyjątkowa moc, siła przebicia i zdolność do osiągania sukcesów i władzy.

- Wysoka pozycja w strukturach władzy, zasłużone uznanie i sława.

- Umiejętność perspektywicznego myślenia, widzenia od jednego rzutu oka całych struktur.

- Wytrwałość, systematyczne dążenie do celu i nieugięta postawa w obliczu przeciwności.

- Wspaniali organizatorzy, kreatywni szefowie, geniusze w realizacji wielkich projektów.

- Nieprzeciętna inteligencja.

- Profesjonalizm.

- Odwaga, mocne nerwy i opanowanie.

- Autorytet, wygląd budzący respekt.

- Intuicja przy doborze ludzi oraz bezbłędnie przewidywanie  dalszego rozwoju wydarzeń.

- Tytani pracy i praca ta jest wykonywana z zamiłowaniem, uczciwie i efektywnie.

- Uczciwość, prawdomówność.

- Silna potrzeba naprawiania i ulepszania świata - zdobywanie władzy jako środka do wypełniania swojej misji w świecie.

- Nieprzeciętny zmysł do interesów i łatwe pozyskiwanie ogromnych dochodów.

 

Realizacja pośrednia:

- Materializm, uwikłanie w wyścig szczurów z tendencją do stania się menedżerem – bezwzględność na drodze do kariery.

- Agresywność, brutalność, ostentacyjne nieliczenie się z innymi.

- Cwaniactwo i ograniczony umysł.

- „Król żebraków”.

 

Realizacja negatywna: 

- Skrajny materializm i pracoholizm.

- Tyranizowanie otoczenia.

- Wysługiwanie się innymi dla swoich niskich celów (są w tym bardzo niebezpieczni).

- Typ arogancki, apodyktyczny, skłonny do surowych i niesprawiedliwych ocen, zaniedbujący bliskich dla kariery, pieniędzy i znaczenia w świecie.

- Wyjątkowa siła destrukcji – osoba zdolna podpalić świat dla swoich celów i ambicji.

(Są to pozostałości programów z wcieleń jako istoty o przepotężnych mocach służącej po stronie ciemności.)

 

No cóż… opisy te, jeśli chodzi o ich zdolność budzenia w nas nastrojów, skłaniają raczej do porównania z kolejką górską – długa i radosna przejażdżka pod niebem, czasem gwałtowne, czasem powolne spadanie w dół, ku płaszczyźnie ziemskiej i znowu w górę!

Taki jest Człowiek – nawet w pozytywnej Istocie drzemią wszystkie odcienie i aspekty cech charakteru, celów i dążeń.

Powróćmy teraz raz jeszcze do zadanego na początku pytania:

 

Czy musisz sięgać po swoje mistrzostwo?

 

Oczywiście, chodzi tu o aspekt pozytywny mistrzostwa, ponieważ można być nawet arcy-mistrzem po ciemnej stronie Mocy. Na to pytanie powinien sobie odpowiedzieć każdy z nas samodzielnie. Decyzja zapadła jeszcze przed naszym pojawieniem się na tej pięknej planecie, lecz jako istoty obdarzone wolną wolą zawsze możemy dokonać zmiany w scenariuszu naszego życia, jeśli coś pójdzie nie tak, kiedy wyzwania staną się zbyt silne, a z reguły dzieje się to wówczas, kiedy życie skopało nas „ponad przewidzianą przez nas normę”.

Są osoby, które świadomie odrzucają realizację życia według swoich indywidualnych najwyższych możliwości, z reguły jest to skutek wewnętrznego przekonania typu: „Ja nie mogę”, „Nie potrafię”, „Po co mi to”. Te przekonania właśnie teraz powinny być i są wymazywane z naszej świadomości.

Drugie pytanie, jakie się nasuwa, brzmi: „Jak to zrobić?, lub „Co mam robić?”Często bywa tak, że osoba dowiadująca się o wibracji mistrzowskiej swojego Przeznaczenia w znacznym stopniu podwyższa swoją samoocenę, co jest zjawiskiem bardzo pozytywnym, ponieważ to wiara w nasze możliwości otwiera przed nami nowe szanse. I szanse te pojawiają się, ponieważ Wszechświat odpowiada na naszą gotowość, jeśli pragniemy tego, co mamy wyznaczone w projekcie naszego wcielenia.

Gorzej jest natomiast, gdy dana osoba powtarza sobie i innym, że posiada wibracje mistrzowskie i … na tym właściwie się kończy.

Zarówno w jednym, jak i drugim przypadku kwestią jest to, czy postrzegamy przed sobą perspektywy lub czy sami stwarzamy je dla siebie. Zwykle jest tak, że kiedy przychodzi odpowiedni – zapisany w scenariuszu życia czas – przychodzą zmiany…

Z reguły świadomość mistrzostwa powinna zadziałać jak wysoko oktanowe paliwo wlane do silnika – wzrasta energia, siła psychiczna, podnosi się poziom wibracji, dusza pragnie dokonywać dobrych, czyli etycznych wyborów, następuje stopniowa lub szybka transformacja charakteru.                                                                                                                                          Szaty mistrza, kiedy przyodziewane są po raz pierwszy, mogą być zbyt obszerne i można się o nie potykać, ale gdy stopniowo dorastamy do swojego formatu, zaczynają się dziać rzeczy niezwykłe, bowiem przyciągamy do siebie nowych ludzi, nowe sytuacje, nowe okoliczności, nowe zdania, w czasie realizacji których możemy skorzystać z naszych świeżo uświadomionych mocy.

Szaty mistrza przybrane przez osobę, która „nie robi nic”, siłą rzeczy zawsze będą za duże, jak i ryzyko potknięcia się o nie i kompromitującego upadku.

Bywa także tak, jak już wspomniałam, że dusza jest zmęczona i wyczerpana – nie ma wtedy przymusu, może wybrać realizację według liczby zredukowanej: 2, 4, 6, 8 i żyć najlepiej jak umie.

Pozostał jeszcze jeden temat: Jesteś Mistrzem, czujesz to, realizujesz się w swoim mistrzostwie, ale dostrzegasz u siebie wiele cech z aspektu pośredniego i negatywnego. Oczywiście, możesz żyć dalej jak dotąd, lecz od chwili, gdy uzyskujesz świadomość braku, rozliczany jesteś za zaniedbanie. Droga mistrzostwa jest trudna, ale i siły Mistrza niepoślednie, skorzystaj więc ze swoich mocy!

A jeśli… aż nie wiem, jak to napisać… A jeśli wiesz o tym i chcesz tego… chcesz realizować się po tej ciemniejszej lub zupełnie ciemnej stronie? … No cóż! Chciałoby się powtórzyć za Goethem: „Jam jest tą cząstką, która wiecznie zła pragnąc, wiecznie dobro czyni”. Jesteś częścią tego spektaklu dwubiegunowości, niezbędną, by ten spektakl dotarł do swojego szczęśliwego zakończenia. Służysz po drugiej stronie, nie jest ważne, jak to nazwiemy: złem, cieniem, minusem, ciemnością – taką rolę wybrałeś, wraz z konsekwencjami Twojego wyboru, a prawda jest taka, że musisz je przyjąć, ponieważ czyniąc cokolwiek, zgadzamy się z góry na konsekwencje tego, co robimy.                                                                                                                 Jest to wszechświat wolnej woli, lecz nie mamy wolnej woli, jeśli chodzi o wybór skutków naszych uczynków… nie unikniemy ich, jeśli nie tu, na Ziemi, to w innym miejscu…

 

Transformacja jest faktem, nasze Wzniesienie staje się faktem, pozostańmy więc przy optymistycznej wizji tych wspaniałych, mistrzowskich dusz, które przyszły na Ziemię po to, by przemienić jej oblicze, uczynić ją piękną, czystą i bezpieczną planetą dla nas wszystkich! Wspierajmy naszych Mistrzów swoimi myślami, pozytywnymi wizualizacjami, działaniami, pracujmy z radością pod ich kierunkiem, ponieważ zawsze w dziejach tej pięknej planety byli oni i są wyznaczeni do tego, by prowadzić nas na drodze wiodącej do Złotej Ery.



Anna Małgorzata Bogusz