Pokazywanie postów oznaczonych etykietą numerologia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą numerologia. Pokaż wszystkie posty

piątek, 2 maja 2014

Cd. Czy musisz sięgać po swoje mistrzostwo?


Cd. Czy musisz sięgać po swoje mistrzostwo?

22

 

 

 
Realizacja pozytywna:

- Mistrz na wszystkich płaszczyznach często posługujący się nieznanymi prawami natury.

- Całkowite opanowanie swej osobowości.

- Silny wpływ na otoczenie.

- Urzeczywistnienie najśmielszych marzeń ludzkości.

- Siła okazywana we wszystkich dziedzinach, praktyczność.

- Materializm z duchem.

- Nauczyciel praktycznych umiejętności.

- Posiadanie na równi męskich cech, jak i żeńskich.

- Przenikliwość – dostrzeganie prawdy poza iluzją przy udziale silnych emocji.

 

- Bardzo silna energetyka – ogromna wytrzymałość fizyczna, psychiczna oraz siła ducha.

- Pełne godności i spokoju zachowanie, budzące respekt.

- Mocne trzymanie się swoich silnych i często niekonwencjonalnych opinii.

- Rezerwa i prostolinijność w kontaktach z ludźmi z zachowaniem nienagannej uprzejmości.

- Osoba, która sprawuje władzę na wszystkich płaszczyznach.

- Idealizm praktyczny, wcielający w życie koncepcje przychodzące z innych planów. (11 odbiera i przekazuje ludziom, 22 odbiera i realizuje).

Realizacja pośrednia:

- Lenistwo i obojętność, unikanie decyzji oraz działań.

- Frustracja i napięcie spowodowane napływem niezużytych, ogromnych energii.

- Ciągłe dolegliwości fizyczne i depresja.

- Ataki furii, rozgoryczenia i pretensji.

- Tendencje roszczeniowe wobec najbliższych i znajomych.

- Egzystencja szara i bezbarwna.

- Ciężka praca i trudne doświadczenia.

- Obstawanie przy swoich racjach a w przypadku zaakceptowania innej racji przedstawienie jej jako swojego punktu widzenia. (Także „złodziej pomysłów”).

- Zbytnie wybieganie z planami naprzód.

- Tendencja do szybkiego bogacenia się (za wszelką cenę).

- Wielomówność.

- Stałe poczucie niedosytu.

- Przecenianie siebie.

- Praca bez zadowolenia.

 

Realizacja negatywna:

- Zdolność do największej podłości bez najmniejszych skrupułów.

- Okrucieństwo.

- Bezwzględne wykorzystywanie innych dla swoich celów i potrzeb.

- Mordercy, kryminaliści.

- Złość na porządku dziennym.

- Czarna magia.

Sławne Dwudziestki Dwójki: John Assaraf John Kerry

Margaret Thatcher, John Kerry, Sir Paul McCartney, Dean Martin

S

 

33



 

Realizacja pozytywna:

- Zdolność do łatwego pobierania energii oraz wiedzy z ziemi i nieba i chętne dzielenie się wiedzą, talentami, udzielanie się dla dobrobytu i zdrowia innych.

 

- Sympatyczny i pełen wdzięku sposób bycia pomimo pewnego dystansu i powściągliwości.

- Miłość uniwersalna.

- Ciepło wewnętrzne okazywane na zewnątrz, życzliwość, empatia i gotowość do okazywania pomocy.

- Stałe dążenie do poszerzania swojej wiedzy i dzielenia się nią.

- Oddanie, poświęcenie się i współodczuwanie.

- Służenie najwyższym ideałom oraz poświęcenie się bez zawahania w ich obronie.

- Wysoki poziom etyczny, dobry pedagog i nauczyciel, opiekun duchowy, doradca.

-  Spokój, subtelność, szacunek dla wszystkich istot.

-  Uczciwość i prawdomówność.

- Umiłowanie sprawiedliwości i poszanowanie dla tradycji.

- Osoba budząca szacunek i zaufanie.

- Umiłowanie życia rodzinnego.

 

- Priorytetem jest stały rozwój duchowy.

 

Realizacja pośrednia:

 

- Zdobywanie wiedzy dla siebie, dla górowania nad otoczeniem.

 

- Sztywność w zachowaniu ze względu na potrzebę posiadania autorytetu.

 

- „Pokazowe” trzymanie się zasad.

 

- Obojętność, czasem sarkazm.

 

- Niechęć do udzielania się, okazywania pomocy, jeśli już – to ostentacyjnie i z późniejszym wypominaniem.

 

- Stawianie wyznawanych przez siebie zasad ponad wszystko, bez rozeznania sytuacji.

 

- Skłonność do oceniania i krytyki.

 

- Bezceremonialne mówienie prawdy w oczy z dużą satysfakcją, jeśli jest ona przykra.

 

- Osoba budząca respekt pomieszany z lękiem.

 

- Rezygnacja z własnych celów na rzecz kontrolowania rodziny i najbliższych osób („sprawowanie pieczy”).

 

- Jeśli poświęcenie – to z dużą ekspresją.

 

- Napływ silnych energii wywołuje frustrację i stany silnego napięcia emocjonalnego.

 

 

Realizacja negatywna:

- Znęcanie się psychiczne i moralne nad słabszymi.

- Sprawowanie bezwzględnej kontroli nad powierzonymi sobie osobami.

- System kar (i problematycznych nagród).

- Skrajna nieczułość na cierpienie innych.

- Priorytet zasad, regulaminów nad wszystkim.

- Arcy-łotr, sprzedawczyk dla własnych korzyści.

 

Słynne Trzydziestki Trójki:

Salma Hayek, Meryl Streep, Sinead O'Connor, Abbott Handerson Thayer, Francis Ford Coppola

 

44


 

Realizacja pozytywna:

- Niezwykła  osobowość.

- Niezwykle silna wola.

- Powodzenie towarzyszące we wszelkich przedsięwzięciach.

- Typ idealnego przywódcy w trudnych sytuacjach.

- Intuicja w działaniu, wspomożona niepospolitą odwagą i entuzjazmem.

- Rzadko spotykana energia, która napędza do realizowania z ogromnym rozmachem ideałów i celów o ogromnym zasięgu i znaczeniu.

- Wyjątkowa moc, siła przebicia i zdolność do osiągania sukcesów i władzy.

- Wysoka pozycja w strukturach władzy, zasłużone uznanie i sława.

- Umiejętność perspektywicznego myślenia, widzenia od jednego rzutu oka całych struktur.

- Wytrwałość, systematyczne dążenie do celu i nieugięta postawa w obliczu przeciwności.

- Wspaniali organizatorzy, kreatywni szefowie, geniusze w realizacji wielkich projektów.

- Nieprzeciętna inteligencja.

- Profesjonalizm.

- Odwaga, mocne nerwy i opanowanie.

- Autorytet, wygląd budzący respekt.

- Intuicja przy doborze ludzi oraz bezbłędnie przewidywanie  dalszego rozwoju wydarzeń.

- Tytani pracy i praca ta jest wykonywana z zamiłowaniem, uczciwie i efektywnie.

- Uczciwość, prawdomówność.

- Silna potrzeba naprawiania i ulepszania świata - zdobywanie władzy jako środka do wypełniania swojej misji w świecie.

- Nieprzeciętny zmysł do interesów i łatwe pozyskiwanie ogromnych dochodów.

 

Realizacja pośrednia:

- Materializm, uwikłanie w wyścig szczurów z tendencją do stania się menedżerem – bezwzględność na drodze do kariery.

- Agresywność, brutalność, ostentacyjne nieliczenie się z innymi.

- Cwaniactwo i ograniczony umysł.

- „Król żebraków”.

 

Realizacja negatywna: 

- Skrajny materializm i pracoholizm.

- Tyranizowanie otoczenia.

- Wysługiwanie się innymi dla swoich niskich celów (są w tym bardzo niebezpieczni).

- Typ arogancki, apodyktyczny, skłonny do surowych i niesprawiedliwych ocen, zaniedbujący bliskich dla kariery, pieniędzy i znaczenia w świecie.

- Wyjątkowa siła destrukcji – osoba zdolna podpalić świat dla swoich celów i ambicji.

(Są to pozostałości programów z wcieleń jako istoty o przepotężnych mocach służącej po stronie ciemności.)

 

No cóż… opisy te, jeśli chodzi o ich zdolność budzenia w nas nastrojów, skłaniają raczej do porównania z kolejką górską – długa i radosna przejażdżka pod niebem, czasem gwałtowne, czasem powolne spadanie w dół, ku płaszczyźnie ziemskiej i znowu w górę!

Taki jest Człowiek – nawet w pozytywnej Istocie drzemią wszystkie odcienie i aspekty cech charakteru, celów i dążeń.

Powróćmy teraz raz jeszcze do zadanego na początku pytania:

 

Czy musisz sięgać po swoje mistrzostwo?

 

Oczywiście, chodzi tu o aspekt pozytywny mistrzostwa, ponieważ można być nawet arcy-mistrzem po ciemnej stronie Mocy. Na to pytanie powinien sobie odpowiedzieć każdy z nas samodzielnie. Decyzja zapadła jeszcze przed naszym pojawieniem się na tej pięknej planecie, lecz jako istoty obdarzone wolną wolą zawsze możemy dokonać zmiany w scenariuszu naszego życia, jeśli coś pójdzie nie tak, kiedy wyzwania staną się zbyt silne, a z reguły dzieje się to wówczas, kiedy życie skopało nas „ponad przewidzianą przez nas normę”.

Są osoby, które świadomie odrzucają realizację życia według swoich indywidualnych najwyższych możliwości, z reguły jest to skutek wewnętrznego przekonania typu: „Ja nie mogę”, „Nie potrafię”, „Po co mi to”. Te przekonania właśnie teraz powinny być i są wymazywane z naszej świadomości.

Drugie pytanie, jakie się nasuwa, brzmi: „Jak to zrobić?, lub „Co mam robić?”Często bywa tak, że osoba dowiadująca się o wibracji mistrzowskiej swojego Przeznaczenia w znacznym stopniu podwyższa swoją samoocenę, co jest zjawiskiem bardzo pozytywnym, ponieważ to wiara w nasze możliwości otwiera przed nami nowe szanse. I szanse te pojawiają się, ponieważ Wszechświat odpowiada na naszą gotowość, jeśli pragniemy tego, co mamy wyznaczone w projekcie naszego wcielenia.

Gorzej jest natomiast, gdy dana osoba powtarza sobie i innym, że posiada wibracje mistrzowskie i … na tym właściwie się kończy.

Zarówno w jednym, jak i drugim przypadku kwestią jest to, czy postrzegamy przed sobą perspektywy lub czy sami stwarzamy je dla siebie. Zwykle jest tak, że kiedy przychodzi odpowiedni – zapisany w scenariuszu życia czas – przychodzą zmiany…

Z reguły świadomość mistrzostwa powinna zadziałać jak wysoko oktanowe paliwo wlane do silnika – wzrasta energia, siła psychiczna, podnosi się poziom wibracji, dusza pragnie dokonywać dobrych, czyli etycznych wyborów, następuje stopniowa lub szybka transformacja charakteru.                                                                                                                                          Szaty mistrza, kiedy przyodziewane są po raz pierwszy, mogą być zbyt obszerne i można się o nie potykać, ale gdy stopniowo dorastamy do swojego formatu, zaczynają się dziać rzeczy niezwykłe, bowiem przyciągamy do siebie nowych ludzi, nowe sytuacje, nowe okoliczności, nowe zdania, w czasie realizacji których możemy skorzystać z naszych świeżo uświadomionych mocy.

Szaty mistrza przybrane przez osobę, która „nie robi nic”, siłą rzeczy zawsze będą za duże, jak i ryzyko potknięcia się o nie i kompromitującego upadku.

Bywa także tak, jak już wspomniałam, że dusza jest zmęczona i wyczerpana – nie ma wtedy przymusu, może wybrać realizację według liczby zredukowanej: 2, 4, 6, 8 i żyć najlepiej jak umie.

Pozostał jeszcze jeden temat: Jesteś Mistrzem, czujesz to, realizujesz się w swoim mistrzostwie, ale dostrzegasz u siebie wiele cech z aspektu pośredniego i negatywnego. Oczywiście, możesz żyć dalej jak dotąd, lecz od chwili, gdy uzyskujesz świadomość braku, rozliczany jesteś za zaniedbanie. Droga mistrzostwa jest trudna, ale i siły Mistrza niepoślednie, skorzystaj więc ze swoich mocy!

A jeśli… aż nie wiem, jak to napisać… A jeśli wiesz o tym i chcesz tego… chcesz realizować się po tej ciemniejszej lub zupełnie ciemnej stronie? … No cóż! Chciałoby się powtórzyć za Goethem: „Jam jest tą cząstką, która wiecznie zła pragnąc, wiecznie dobro czyni”. Jesteś częścią tego spektaklu dwubiegunowości, niezbędną, by ten spektakl dotarł do swojego szczęśliwego zakończenia. Służysz po drugiej stronie, nie jest ważne, jak to nazwiemy: złem, cieniem, minusem, ciemnością – taką rolę wybrałeś, wraz z konsekwencjami Twojego wyboru, a prawda jest taka, że musisz je przyjąć, ponieważ czyniąc cokolwiek, zgadzamy się z góry na konsekwencje tego, co robimy.                                                                                                                 Jest to wszechświat wolnej woli, lecz nie mamy wolnej woli, jeśli chodzi o wybór skutków naszych uczynków… nie unikniemy ich, jeśli nie tu, na Ziemi, to w innym miejscu…

 

Transformacja jest faktem, nasze Wzniesienie staje się faktem, pozostańmy więc przy optymistycznej wizji tych wspaniałych, mistrzowskich dusz, które przyszły na Ziemię po to, by przemienić jej oblicze, uczynić ją piękną, czystą i bezpieczną planetą dla nas wszystkich! Wspierajmy naszych Mistrzów swoimi myślami, pozytywnymi wizualizacjami, działaniami, pracujmy z radością pod ich kierunkiem, ponieważ zawsze w dziejach tej pięknej planety byli oni i są wyznaczeni do tego, by prowadzić nas na drodze wiodącej do Złotej Ery.



Anna Małgorzata Bogusz


 

 

środa, 30 kwietnia 2014

CYKL: WIBRACJE MISTRZOWSKIE W LICZBACH PRZEZNACZENIA - 11, 22, 33 i 44 - ANEKS


CYKL: WIBRACJE MISTRZOWSKIE W LICZBACH PRZEZNACZENIA - 11, 22, 33 i 44


Czy musisz sięgać po swoje mistrzostwo?




11, 22, 33 i 44

Drodzy Mistrzowie! Mówię to do Was wszystkich, kochani Czytelnicy, którzy odwiedzacie mój blog, z czego niepomiernie się cieszę i za co Wam serdecznie dziękuję.






Już o tym pisałam, na początku tego cyklu postów, jednak powtórzę: wiedziona żarliwością i chęcią poświęcenia się, charakterystyczną dla  numerologicznej Dziewiątki przełamanej z Jedenastką (zdarzają się takie cuda!), postanowiłam opisać po kolei, aczkolwiek niekoniecznie począwszy od liczby 1, postulaty i potencjał, jaki niesie z sobą (a czasem – dźwiga) każda z liczb Przeznaczenia. Na koniec omówiłam liczby o wyjątkowej mocy, przypisane w tym życiu „jednostkom specjalnym”, jakimi są osoby noszące liczby mistrzowskie jako sumę liczb wchodzących w datę urodzenia, czyli – Drogę Życia lub Przeznaczenie.

Może na początek przypomnę, jak rozumiem Przeznaczenie, czym ono jest, a może lepiej - czym nie jest. Otóż, wbrew powszechnym skojarzeniom myślowym, przeznaczenie nie jest ślepym losem ani fatum, nie jest też przymusem, jednym zdaniem – nie jest nakazem, który nas przygniata, bezwzględnie zmuszając do określonych postaw i działań. Tym bardziej trzeba pamiętać, że to nie Przeznaczenie wprowadza w nasze życie element tragizmu, który można złagodzić jedynie poprzez okazanie pokory, bezwarunkowego posłuszeństwa i akceptację każdego lania, jakie otrzymuje się od bezlitosnego Losu.

Przeznaczenie to nic innego jak zadanie życiowe, cel danego wcielenia, z góry założone ramy tematyczne życia, świadomie wybrane wyzwania i próby oraz nauki, które mają wypływać z tych doświadczeń, jakie jednostka zamierzyła przeżyć.

Jako takie nie musi nieść z sobą samych przykrości, może stwarzać okazje do radości,  a przede wszystkim, ma nam dostarczyć lekcji i okazji do samorealizacji, a robi to tak długo, aż jedno i drugie przerobimy.

Wybór paradygmatu życia następuje w preegzystencji, w sferze, do której przychodzimy po zrzuceniu kolejnego przybranego ciała - skafandra roboczego i po zakończeniu serii określonych doświadczeń, mniej lub bardziej udanych.

Czynniki wpływające na wybór inkarnacji mistrzowskiej



Jakie czynniki mogą wpływać na wybór takiego a nie innego wzorca życia i zadań, jakie ma się w nim do wypełnienia, a są to działania i osobowość na poziomie mistrzowskim?

Na pierwszym miejscu można wymienić szczególne kwalifikacje, kiedy Istota Światła, tzw. stara dusza przebywająca w planie astralnym danej planety schodzi na Ziemię (lub inną planetę), przybierając ciało fizyczne, jednokrotnie lub kilka czy kilkanaście razy - dla wypełnienia szczególnych zadań (bądź nawet dla jednego tylko celu), które mogą w zasadniczy sposób wpłynąć na świadomość zbiorową a tym samym na los ludzkości i planety... Taka Istota z reguły realizuje się w sposób wskazujący na posiadanie bardzo wysokich wibracji mistrzowskich Zadania Życiowego. Ślady pobytu na Ziemi tych wspaniałych istot znajdziemy w świętych pismach różnych religii oraz w innych zapisach, a także w dziełach sztuki różnych dziedzin czy w historii badań naukowych.

W przypadku istot, które mają już za sobą długą drogę i wielość doświadczeń inkarnacyjnych na Ziemi oraz na innych planetach, nawet w różnych wymiarach i liniach czasowych, kwalifikacje oznaczają poziom duszy, czyli ilość, jakość i rozpiętość doświadczeń, wiedzę uzyskaną w ich toku oraz te nauki, które nabywają w Nirwanie, słowem – pomyślnie ukończoną kolejną klasę w Wielkiej Szkole Duchowej, jaką mają one za sobą.

Następnym czynnikiem decydującym o wyborze inkarnacji mistrzowskiej  jest wola przeżycia określonych doświadczeń, z tym że każdy z nas ma prawo do podjęcia swoich decyzji z pełną świadomością. Dlatego też w Nirwanie mamy możliwość przyjrzenia się przeżytemu życiu, które akurat mamy za sobą. Możemy omówić i przeanalizować wszystkie aspekty i skutki swojego postępowania oraz – niekoniecznie bijąc się w piersi - uznać, że pewne działania („błędy”)wymagają korekty. Bywa tak, że istota duchowa jest po prostu ciekawa pewnego typu doświadczeń  i chciałaby spróbować, jak to jest np. być bardzo bogatym, a w następnym życiu ciekawi ją, jak to jest, kiedy przez połowę życia nie ma się pracy i ma się troje dzieci na wychowaniu, gdzieś na południu Indii XIX wieku. Można też sięgnąć do przeżyć z innych, poprzednich  inkarnacji, by ponaprawiać błędy lub dokończyć eksperyment. Ważne jest, by główną motywacją tych wyborów było uznanie wszechobecnego prawa równowagi lub rekompensaty, które balansuje wszystko w imię Harmonii.

Bezcenną pomocą jest rada mentorów, czyli opiekunów istot duchowych, którymi jesteśmy. Z nimi uzgadniamy plan życia wraz z wariantami alternatywnymi a potem następuje rozdzielenie ról, polegające na tym, że towarzysze, przyjaciele z naszego kręgu umawiają się z nami, kto i jakie role odegra w naszym następnym wcieleniu.

Trzecim czynnikiem decydującym o wyborze inkarnacji mistrzowskiej jest wola przeżycia wyjątkowej, szczególnej lekcji. Dzieje się tak w przypadku dusz, u których liczba urodzenia (pokazująca cel wcielenia) jest większa od liczby imienia (imion) i nazwiska. Zwykle takie osoby czeka uznanie, sława i powodzenie materialne.

Bywa także tak, że dusza odczuwa potrzebę nabycia pewnych cech charakteru – i dlatego przyjmuje inkarnację mistrzowską. W takich przypadkach życie takiej osoby oscyluje wokół spraw duchowości a sprawy doczesne, materialne mają niewielkie znaczenie.

Tyle w bardzo wielkim skrócie i w  jeszcze większym uproszczeniu. Wróćmy teraz do wibracji mistrzowskich, które przypisane są duszom kwalifikujących się do wykonania misji specjalnej.

Poszczególne typy mistrzostwa omówione zostały poprzednio, chociaż  jeszcze do ich charakterystyki powrócimy przy zestawieniach cech pozytywnych, pośrednich i negatywnych.. Chodzi bowiem o odpowiedź na następujące pytanie: 


Co się dzieje, gdy dusza nie rozpoznaje swojego mistrzostwa          i nie sięga po nie? 



Mowa tu zarówno o tych duszach, które wcielają się jedno- lub tylko kilkukrotnie, jak i tych, które zdobyły liczne doświadczenia i kwalifikacje w swoich wędrówkach inkarnacyjnych. Charakter, cel i obszar działania uwidocznia się w jakości, mocy i kolorycie danej liczby.





Liczba 11 i następne mistrzowskie

Bywa tak, że otrzymujesz swoją analizę numerologiczną i ku swojemu zdziwieniu zastajesz tam informację, że jesteś z Liczby Urodzenia Jedenastką, natomiast Ty absolutnie nie poczuwasz się do mistrzostwa w jakiejkolwiek dziedzinie, jesteś przeciętnym człowiekiem, bez uniesień i wzlotów, co najwyżej czujesz, że różnisz się od innych w jakiś nieuchwytny sposób.

Nikogo nie można siłą ubrać w szaty mistrza, jeśli tego „nie czuje”, dlatego zawsze jest alternatywa: możesz spełniać się np. jako np. Dwójka, najlepiej jak umiesz, i nikt nie będzie o to miał do Ciebie pretensji, a Ty „odetchniesz z ulgą”, zrzucając z ramion zbyt ciężkie brzemię… Prawdopodobnie plan Twojego wcielenia zawierał taką alternatywę i nie ma co obciążać się za brak inklinacji ku mistrzostwu w tym wcieleniu.

Jak to się dzieje, że jedni śmiało realizują swoje mistrzowskie powołanie, podczas gdy inni żyją codziennością, świetnie radząc sobie w kołowrocie zwykłych, „przyziemnych” spraw?

Plan naszych inkarnacji jest precyzyjny, określa nasze obowiązki, ale także szanse, kiedy to otrzymujemy narzędzia duchowe do ich wykonywania. Czasem takim momentem otrzymania tychże narzędzi, wyznaczonym z góry, jeszcze pomiędzy wcieleniami, jest poznanie zapisu Drogi swojego życia, czyli analiza numerologiczna czy horoskop astrologiczny, które nie są czym innym niż kalendarium naszego Planu obecnego wcielenia.  

Czasem przechodzi się przez  jakieś silne przeżycie o charakterze katharsis, które zmienia życie i świadomość jednostki. Bywa też, że atrybuty mistrzowskie ujawniają się po ciężkim przejściu, typu wypadek, a czasem dźwignią wydobywającą z głębi naszej duszy świadomość własnego mistrzostwa staje się podszept z planów duchowych. Wszystkie te momenty wraz z planami A i B życia J zawierają się w przygotowanym starannie planie naszego wcielenia.

Jednakże, co się dzieje, kiedy jesteśmy jak biblijny prorok Jeremiasz, który tak bardzo wzbraniał się przyjęcia swojej proroczej misji, że przekonał go do tego dopiero trzydniowy pobyt w brzuchu wielkiej ryby? Bywają Jeremiasze, którzy zdają się ignorować przewodnictwo swoich opiekunów duchowych, uderzenia losu oraz inne wypadki, które są jak światło błyskawicy rozświetlające drogę.

Konsekwencje są różne i mają różny stopień rozpiętości oraz intensywności. Bywa tak, że dana osoba żyje sprawami materialnymi, przejawiając z rzadka błyski niepospolitej intuicji lub talenty i zainteresowania ponad szarą przyziemność. Niektórzy zaś żyją tak, jakby bali się wejść do rwącego strumienia życia, prowadząc egzystencję szarą, bezbarwną, w uzależnieniu od innych, w stanie frustracji przejawiającej się czasem jako rezygnacja a czasem jako nieustanna agresja i bunt. Natomiast najtrudniejsza sytuacja i nawet najbardziej niebezpieczna zachodzi wtedy, gdy jednostka realizuje swoje mistrzostwo ‘po ciemnej stronie mocy”.

Cechy pozytywnych wibracji mistrzowskich już poznaliśmy, tym razem przypomnimy je sobie, zestawiając je ze stanami pośrednimi i negatywnymi danej wibracji.

Zacznijmy od liczby: 

11

Realizacja pozytywna:    

 - Bezpośrednie przyjmowanie subtelnych przekazów z wyższych poziomów za pośrednictwem 7.czakry – sahasrary. Dążenie a zarazem obowiązek: przekazywanie ich innym ludziom.

- Jednostka niepospolita, jaśniejąca, o mądrych oczach pełnych natchnienia.

- Niezwykła intuicja. Otwarte 3. oko. Osoba kierowana przez WYŻSZE SIŁY KOSMICZNE! Ma bezpośrednią łączność z „górą”.  Sygnały dochodzą do niej w postaci subtelnych wrażeń, obrazów, wyrazistych snów, słyszanych słów. System nerwowy niejednokrotnie wystawiony jest na wielką próbę.

- Osoba miła, empatyczna, silna i delikatna zarazem. Typ: silna kobieta – łagodny mężczyzna.  - Wierność i  lojalność w partnerstwie, przestrzeganie zasad moralnych. 

 - Pomaganie ludziom z otoczenia, aby żyli lepiej i piękniej.     

- Osoba WTAJEMNICZONA w toku poprzednich inkarnacji albo zdobywająca kolejne inicjacje duchowe w bieżącym wcieleniu.

- Praktycznie treścią życia Jedenastki a nawet jej obowiązkiem jest otrzymywanie OBJAWIENIA i przekazywanie go innym.

- Miłość do Boga.

- Priorytet życia - zdobywanie i poszerzanie wiedzy, ruchliwy i przenikliwy umysł.

-  Skromność, powściągliwość w słowach i czynach, życzliwość i empatia.

Realizacja pośrednia:   


 - Osobowość „zamazana”, niezbyt wyrazista, rozkojarzenie, duża nerwowość i nadwrażliwość na swoim punkcie. Otrzymywanie podszeptów z niskich poziomów i brzydkie reagowanie.


- Postać nijaka, szara albo wygląd i zachowanie prostackie i pewne siebie.  

 - Brak empatii.                                                                                                                                       - Oderwanie od rzeczywistości. – „Namaszczenie” w wypowiadaniu swojego zdania jako prawdy ostatecznej (na tematy zwykle prozaiczne).

Oderwanie od kwestii wiary, Boga itp.

Słabe zainteresowanie nauką, wiedzą, popisywanie się.

Chwalenie się, zarozumialstwo, zbytnia emocjonalność – obrażanie ludzi.

Brak równowagi wewnętrznej.

Realizacja negatywna:                   

- Podłączenie do bytów astralnych negatywnych na najniższym poziomie lub bardzo „wykwalifikowanych”, jeśli chodzi o moce czynienia Zła. (Satysfakcja z tego stanu rzeczy). Paranie się czarną magią.

- Osoba budząca odrazę lub lęk.

- Niewrażliwość na cierpienia innych, brutalność, nieczułość.

- Brak moralności, zasad, niewierność, oddawanie się oszustwom i występkom.

- Oszczędność przechodząca w skąpstwo, najczęściej kosztem innych.

- Przynależność do sekt uprawiających czarną magię, kult szatana itp.

- Przekazywanie informacji, które powodują upadanie na duchu.

- Choroby psychiczne, paranoja.

- Brak wiary lub świadomy buntownik wobec Boga, ateizm destrukcyjny.

- Szukanie wiedzy, która wprowadza destrukcję ducha.

- Zadufanie i szukanie sławy z powodu negatywnego działania w świecie.

Przypomnę jeszcze o przykładach z literatury, czyli o Jedenastkach, które nie rozpoznały swego przeznaczenia, nie podjęły wyzwania i realizowały się na skróty, w aspekcie negatywnym. Wystarczy powiedzieć, że bardzo bogaty skąpiec (Ebenezer Scrough z opowieści biblijnej Dickensa) to z pewnością typ Jedenastki. Tak samo silne a „negatywne” osobowości porywające za sobą tłumy bądź mające zniewalający i zbrodniczy wpływ na otoczenie, jak np. Charles Manson to ciemna strona tej pięknej wibracji. Jest jeszcze stan pośredni: Osoba interesująca się ezoteryką a jednocześnie uplątana w gonitwę za dobrami tego świata, nie rozumiejąca, że nie tędy droga. Albo suchy, kostyczny nauczyciel z zasadami, który kompletnie nie nawiązuje kontaktu ze swoimi uczniami.


Znane pozytywne i negatywne Jedenastki: Helena Bławatska, Sai Baba, Arystoteles, Charles Manson, Barack Obama, Natalia Kukulska, Adam Hanuszkiewicz, Coco Chanel.

Cudownie się pisze o pozytywnych cechach Człowieka – serce rośnie. Lecz kiedy trzeba pisać o Istotach, które są zaangażowane po tej szarej czy też zupełnie ciemnej stronie naszej rzeczywistości, jakoś zimno się robi na duszy. Dualizm to nie tylko oscylacja pomiędzy biegunem Dobra i Zła na Ziemi, tak naprawdę, poligonem tej walki jest dusza każdego z nas. Przeciwnik to nie ten, kto znajduje się na zewnątrz nas. W gruncie rzeczy nasz Przyjaciel, jak i Nieprzyjaciel mieszka w każdym z nas, a ten ostatni jest naszym Cieniem, którego istnienia nie sposób nam się wypierać, którego obecność należy zaakceptować, zrozumieć i dokonać właściwego wyboru, ponieważ temu On właśnie służy…
Pozdrawiam serdecznie
Anna Małgorzata Bogusz

CDN.